Na początek dwa zdjęcia, które dzieli 30 lat:
Zdjęcia pochodzą stąd: http://www.flickr.com/photos/arockalypse/5921961525/in/photostream/
tutaj można poczytać coś niecoś jak powstały i jaką kryją historię. http://www.universetoday.com/87398/an-image-it-took-30-years-to-complete-father-and-son-at-first-and-last-shuttle-lauch/
To mnie tknęło. 30 lat dzieli początek i koniec epoki promów kosmicznych. Technologia, przeszła niesamowitą drogę, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w niektórych dziedzinach ludzkość zatrzymała się się w miejscu. Bardzo trafnie podsumowuje to poniższy obrazek:
Foto z : http://mytechnologyworld9.blogspot.com/2011/07/30-years-of-innovation.html
I tu pojawia się pytanie. Czy ludzkość osiąga powoli kres swoich możliwości? Czy jedyne co nas czeka to nowe modele telefonów? Ludzie, co dalej, kiedy Mars? Kiedy polecimy dalej?
Is the World Enough?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 lipca 2011
niedziela, 30 marca 2008
Thunderbolts of the Gods - Pioruny Bogów
Znalezione na wykopie (pierwsza część) nie mogłem się powstrzymać przed zebraniem tego do kupy i wrzuceniem na bloga. Całkiem fajny film paradokumentalny na temat fizyki i mitów w kilku częściach z polskimi napisami dla leniwych.
Powyższy cytat pochodzi z opisu filmu na YT, prezentując ten film u siebie na blogu wcale nie znaczy, że się z nim zgadzam! :D
Miłego Oglądania
Czy aby na pewno znamy prawdę o otaczającym nas wszechświecie?
Model wszechświata uznawany przez główny nurt naukowy zakłada, że wszechświat formowany jest przez pierwotną siłę - GRAWITACJĘ.
Okazuje się jednak, iż istnieje model o wiele lepiej wyjaśniający zjawiska, które obserwujemy.
"Wielki wybuch", "rozszerzający się wszechświat", "czarne dziury", "ciemna materia", "ciemna energia" - to zjawiska zmyślone, by wyjaśnić anomalie niepasujące do "oficjalnego" grawitacyjnego modelu.
To nie grawiatcja jest spoiwem trzymającym ten świat do kupy. Istnieje siła miliardy razy mocniejsza od niej.
Siłą tą jest PRĄD ELEKTRYCZNY oraz tworzone przezeń pole elektromagnetyczne.
Według modelu elektrycznego gwiazdy nie są piekłem nuklearnej fuzji, a jedynie transformatorami energii - prądu elektrycznego, który przepływa przez wszechświat niewyobrażalnie wielkimi strumieniami.
Elektryczny model w łatwy sposób pozwala wyjaśnić nie tylko zjawiska astronomiczne i działanie wszechświata, ale także mity i wizerunki bóstw sprzed tysięcy lat. Wtedy to nasi praprzodkowie widzieli na niebie plazmowe zjawiska dziś już nieobecne...
Dlaczego model elektryczny nie został dotychczas uznany przez oficjalną naukę i nie naucza się go w szkołach?
Czy ktoś obawia się upowszechnienia faktu, że wszechświat jest wielką bańką energii?
Jakie byłyby tego konsekwencje? Czy ktokolwiek miałby ochotę płacić coraz większe kwoty za energię elektryczną? Za coś, z czego składa się wszechświat i czego jest wszędzie pod dostatkiem?...
Powyższy cytat pochodzi z opisu filmu na YT, prezentując ten film u siebie na blogu wcale nie znaczy, że się z nim zgadzam! :D
Miłego Oglądania
niedziela, 2 marca 2008
07 w skali Kardaszewa
W 1964 roku Mikołaj Kardaszew (Nikolai Kardashev) zaproponował bardzo ciekawą skale oceny rozwoju cywilizacyjnego. Nie ma ona zbyt dużych zastosowań w analizie historii ziemskich cywilizacji, przynajmniej według racjonalnych przesłanek, jest za to użyteczna przy tworzeniu pewnych ram dla futurologów. Ram według których prawdopodobnie będzie się rozwijać nasza cywilizacja.
Pierwszym Krokiem jest cywilizacja Typu I kontrolująca w 100% zasoby planetarne i wykorzystująca wszystką energię dostępną dla planety macierzystej jest to hipotetyczna moc rzędu 10^16W. Cywilizacja tego typu jest bardzo aktywnie obecna w całym macierzystym układzie planetarnym - Kolonie, stacje badawcze, sondy etc.
Cywilizacja Typu II Jest zdolna do wykorzystania pełnego potencjału macierzystej gwiazdy (10^26W) i to robi. Prawdopodobnie macierzysty układ planetarny takiej cywilizacji byłby otoczony Sferą Dysona (Olbrzymią sztuczną konstrukcją, bańką wewnątrz której byłby cały układ), która zbierałaby całą energię wypromieniowywaną przez słońce oraz planety. Taka cywilizacja prawdopodobnie koncentrowałaby się na rozwoju podróży międzygwiezdnych.
Cywilizacja Typu III jest największą z zaproponowanych przez Kardaszewa. Swoim zasięgiem otacza całą macierzystą galaktykę i wykorzystuje jej cały energetyczny potencjał - hipotetycznie 10^36W. Jej technologiczny rozwój pozwala kontrolować również czarne dziury.
Żebyście mogli sobie uświadomić jak olbrzymia musiałaby być taka cywilizacja mały przerywnik filmowy:
To jeszcze nie koniec rozwoju cywilizacji... Kolejne fazy zostały zaproponowane przez Izaaka Asimova:
Cywilizacja IV typu jest zdolna do wykorzystania energii ze swojej supergromady, czyli setek, a nawet tysięcy galaktyk. Prawdopodobna moc takiego układu do 10^46W.
Cywilizacja V typu swoim zasięgiem pokrywa cały wszechświat, mało tego wykorzystuje jego całą moc - bagatela 10^56W
Nadążacie? Bo to jeszcze nie koniec. Poprzednie cywilizacje są w dużej mierze zgodne z dzisiejszą wiedzą teoretyczną i osiągnięcie kolejnych poziomów jest teoretycznie możliwe. Wprawdzie pozostają problemy podróży z prędkościami większymi niż światło, ale to nic w porównaniu do problemów przy ostatnich 2 fazach rozwoju cywilizacyjnego.
Wysoce hipotetyczna Cywilizacja VI typu jest zdolna do wykorzystywania nie tylko macierzystego wszechświata (sic!), ale również wszechświatów równoległych. Mało tego w przypadku zagrożeń może się pomiędzy tymi wszechświatami przemieszczać...
Ostatnia hipotetyczna faza to Cywilizacja typu VII - już nie tylko wykorzystująca energię wszechświata i kilku równoległych, ale również dysponująca możliwościami tworzenia wszechświatów...
To tyle teorii teraz trochę fikcji. W literaturze i filmach Sci-Fi często spotyka się cywilizacje kosmiczne na różnym stopniu rozwoju. wprawdzie praktycznie nigdy nie jest to "czysta" cywilizacja danego tylu, ale można pokusić się o pewne uogólnienia, które pozwolą nam zrobić systematykę.
I tak do do cywilizacji pierwszego typu można zaliczyć Laleczniki Piersona z cyklu o Pierścieniu Larrego Nivena (tak na marginesie to sam pierścień jest swego rodzaju poprzednikiem wspominanej przeze mnie wcześniej Sfery Dysona).
Do cywilizacji II typu można zaliczyć Federację planet ze Star Trek, wprawdzie nie jest to czysta forma, ale kontrolowanie wielu układów planetarnych już zalicza ich do II Typu. Również Imperium Galaktyczne z cyklu Isaaca Asimova o Fundacji można zaliczyć do 2 fazy, wprawdzie przez moment kontrolowało całą galaktykę, ale niestety zdegenerowało się do statusu cywilizacji Typu 2.
Gdzieś na pograniczu 2 i 3 fazy jest Borg ze świata Star Trek, wprawdzie nie włada całą galaktyką, ale w przeciwieństwie do Imperium Galaktycznego Asimova nie ulega degeneracji ale się sprawnie rozwija.
Najbliżej Cywilizacji 3 typu jest Republika ze świata Gwiezdnych Wojen - cywilizacja, która z różnymi skutkami kontroluje praktycznie całą galaktykę.
W popularnych seriach występują również rasy, które osiągnęły wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego. I tak w świecie Star Trek jest to Q, natomiast w świecie Stargate są to Starożytni vel Pradawni (Ancients).
No i na dziś to byłoby tyle, chciałem napisać krótki post, a wyszła mi z tego jakaś epopeja. Jednak mam nadzieje, że znajdą się wytrwali, którzy przeczytają do końca. Tradycyjnie, jeśli macie jakieś uwagi i pytania to chętnie podyskutuje, czy to w komentarzach, czy to Blog Vs. Blog.
PS Ziemia ma 0.7 w skali Kardaszewa...
Pierwszym Krokiem jest cywilizacja Typu I kontrolująca w 100% zasoby planetarne i wykorzystująca wszystką energię dostępną dla planety macierzystej jest to hipotetyczna moc rzędu 10^16W. Cywilizacja tego typu jest bardzo aktywnie obecna w całym macierzystym układzie planetarnym - Kolonie, stacje badawcze, sondy etc.
Cywilizacja Typu II Jest zdolna do wykorzystania pełnego potencjału macierzystej gwiazdy (10^26W) i to robi. Prawdopodobnie macierzysty układ planetarny takiej cywilizacji byłby otoczony Sferą Dysona (Olbrzymią sztuczną konstrukcją, bańką wewnątrz której byłby cały układ), która zbierałaby całą energię wypromieniowywaną przez słońce oraz planety. Taka cywilizacja prawdopodobnie koncentrowałaby się na rozwoju podróży międzygwiezdnych.
Cywilizacja Typu III jest największą z zaproponowanych przez Kardaszewa. Swoim zasięgiem otacza całą macierzystą galaktykę i wykorzystuje jej cały energetyczny potencjał - hipotetycznie 10^36W. Jej technologiczny rozwój pozwala kontrolować również czarne dziury.
Żebyście mogli sobie uświadomić jak olbrzymia musiałaby być taka cywilizacja mały przerywnik filmowy:
To jeszcze nie koniec rozwoju cywilizacji... Kolejne fazy zostały zaproponowane przez Izaaka Asimova:
Cywilizacja IV typu jest zdolna do wykorzystania energii ze swojej supergromady, czyli setek, a nawet tysięcy galaktyk. Prawdopodobna moc takiego układu do 10^46W.
Cywilizacja V typu swoim zasięgiem pokrywa cały wszechświat, mało tego wykorzystuje jego całą moc - bagatela 10^56W
Nadążacie? Bo to jeszcze nie koniec. Poprzednie cywilizacje są w dużej mierze zgodne z dzisiejszą wiedzą teoretyczną i osiągnięcie kolejnych poziomów jest teoretycznie możliwe. Wprawdzie pozostają problemy podróży z prędkościami większymi niż światło, ale to nic w porównaniu do problemów przy ostatnich 2 fazach rozwoju cywilizacyjnego.
Wysoce hipotetyczna Cywilizacja VI typu jest zdolna do wykorzystywania nie tylko macierzystego wszechświata (sic!), ale również wszechświatów równoległych. Mało tego w przypadku zagrożeń może się pomiędzy tymi wszechświatami przemieszczać...
Ostatnia hipotetyczna faza to Cywilizacja typu VII - już nie tylko wykorzystująca energię wszechświata i kilku równoległych, ale również dysponująca możliwościami tworzenia wszechświatów...
To tyle teorii teraz trochę fikcji. W literaturze i filmach Sci-Fi często spotyka się cywilizacje kosmiczne na różnym stopniu rozwoju. wprawdzie praktycznie nigdy nie jest to "czysta" cywilizacja danego tylu, ale można pokusić się o pewne uogólnienia, które pozwolą nam zrobić systematykę.
I tak do do cywilizacji pierwszego typu można zaliczyć Laleczniki Piersona z cyklu o Pierścieniu Larrego Nivena (tak na marginesie to sam pierścień jest swego rodzaju poprzednikiem wspominanej przeze mnie wcześniej Sfery Dysona).
Do cywilizacji II typu można zaliczyć Federację planet ze Star Trek, wprawdzie nie jest to czysta forma, ale kontrolowanie wielu układów planetarnych już zalicza ich do II Typu. Również Imperium Galaktyczne z cyklu Isaaca Asimova o Fundacji można zaliczyć do 2 fazy, wprawdzie przez moment kontrolowało całą galaktykę, ale niestety zdegenerowało się do statusu cywilizacji Typu 2.
Gdzieś na pograniczu 2 i 3 fazy jest Borg ze świata Star Trek, wprawdzie nie włada całą galaktyką, ale w przeciwieństwie do Imperium Galaktycznego Asimova nie ulega degeneracji ale się sprawnie rozwija.
Najbliżej Cywilizacji 3 typu jest Republika ze świata Gwiezdnych Wojen - cywilizacja, która z różnymi skutkami kontroluje praktycznie całą galaktykę.
W popularnych seriach występują również rasy, które osiągnęły wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego. I tak w świecie Star Trek jest to Q, natomiast w świecie Stargate są to Starożytni vel Pradawni (Ancients).
No i na dziś to byłoby tyle, chciałem napisać krótki post, a wyszła mi z tego jakaś epopeja. Jednak mam nadzieje, że znajdą się wytrwali, którzy przeczytają do końca. Tradycyjnie, jeśli macie jakieś uwagi i pytania to chętnie podyskutuje, czy to w komentarzach, czy to Blog Vs. Blog.
PS Ziemia ma 0.7 w skali Kardaszewa...
wtorek, 26 lutego 2008
Termit
albo Thermit, Termat, Ferrmit, Th czyli prosta mieszanka glinu z tlenkiem żelaza, albo lepiej drobinek aluminium z rdzą. Wikipedia podaje proporcje objętościowe 1:1 czyli wagowo 1:3 (10 gramów Al na 30 gramów Fe2O3 lub Fe3O4).
Termit jest niesamowitą mieszaniną, pali się w temperaturze od 2500 stopni Celsjusza do 3500... To dużo, cholernie dużo, wystarczy, żeby rozbić molekuły wody na tlen i wodór, więc wszelkie próby gaszenia tej mieszanki wodą to jak dolewanie benzyny do ogniska. Nie pomoże też zasypanie piaskiem w celu odcięcia dopływu powietrza (a dokładniej tlenu), ponieważ ta mieszanka zawiera tlen i będzie się palić w najlepsze bez dostępu do zewnętrznych źródeł. Jak już się zapali to trzeba poczekać aż zgaśnie i nie robić nic głupiego ;-)
Poniżej kilka filmików z Brainiaka, które są dostępne na YouTube - Termit kontra różne rzeczy...
1. Termit z lodem:
2. Termit i butla gazowa z propanbutanem
3. Termit i ciekły azot
4. Termit i sejf
5. Termit i samochód, a dokładniej blok silnika
6. Termit i samochód, a dokładniej bak pełen benzyny
7. Termit z Tytanowym fragmentem pancerza czołgu:
P.S. Termit bardzo łatwo zrobić w domu, ale nie róbcie tego...
Termit jest niesamowitą mieszaniną, pali się w temperaturze od 2500 stopni Celsjusza do 3500... To dużo, cholernie dużo, wystarczy, żeby rozbić molekuły wody na tlen i wodór, więc wszelkie próby gaszenia tej mieszanki wodą to jak dolewanie benzyny do ogniska. Nie pomoże też zasypanie piaskiem w celu odcięcia dopływu powietrza (a dokładniej tlenu), ponieważ ta mieszanka zawiera tlen i będzie się palić w najlepsze bez dostępu do zewnętrznych źródeł. Jak już się zapali to trzeba poczekać aż zgaśnie i nie robić nic głupiego ;-)
Poniżej kilka filmików z Brainiaka, które są dostępne na YouTube - Termit kontra różne rzeczy...
1. Termit z lodem:
2. Termit i butla gazowa z propanbutanem
3. Termit i ciekły azot
4. Termit i sejf
5. Termit i samochód, a dokładniej blok silnika
6. Termit i samochód, a dokładniej bak pełen benzyny
7. Termit z Tytanowym fragmentem pancerza czołgu:
P.S. Termit bardzo łatwo zrobić w domu, ale nie róbcie tego...
środa, 2 stycznia 2008
AA12 - Shotgun idealny
Nie od dziś wiadomo, że mam słabość do różnego rodzaju broni, w domu mam małą kolekcję noży, od czasu do czasu bawię się w ASG, no i w wolnych chwilach biegam z czymś co ma celownik i patrzę na świat przez lunetę ;-)
Ale do rzeczy, już jakiś czas temu wpadły mi w ręce poniższe 2 filmiki które pokazują w akcji broń prawie idealną, powiedziałbym zabójczo perfekcyjną. Wojskowa strzelba automatyczna, Atchisson Assault Shotgun lub AA-12 została stworzona w 1972 roku, ale od tamtej pory przeszła długa drogę i tylko w założeniach przypomina poprzedniczkę... Lekkie, szybkostrzelne i zabójcze... niestety wygląda strasznie topornie, nie ma elegancji takiej jak ak-47, M16 albo mój ulubiony Desert Eagle Mark XIX .50 AE. Wiem wybredny jestem, ale co począć :D
Filmiki:
Robi wrażenie... :D
Ale do rzeczy, już jakiś czas temu wpadły mi w ręce poniższe 2 filmiki które pokazują w akcji broń prawie idealną, powiedziałbym zabójczo perfekcyjną. Wojskowa strzelba automatyczna, Atchisson Assault Shotgun lub AA-12 została stworzona w 1972 roku, ale od tamtej pory przeszła długa drogę i tylko w założeniach przypomina poprzedniczkę... Lekkie, szybkostrzelne i zabójcze... niestety wygląda strasznie topornie, nie ma elegancji takiej jak ak-47, M16 albo mój ulubiony Desert Eagle Mark XIX .50 AE. Wiem wybredny jestem, ale co począć :D
Filmiki:
Robi wrażenie... :D
piątek, 17 sierpnia 2007
Aspiryna na 10 sposobow...
... czyli jak inaczej zastosować aspirynę i dlaczego warto mieć ją w domu.
Od razu uprzedzam. że nie pracuję dla żadnej firmy farmaceutycznej, a jestem po prostu fanem kwasu acetylosalicylowego, bo właśnie tak nazywa się związek chemiczny, który kryje się pod nazwą aspiryna.
Ale nie chodzi o nazwę chemiczną tylko o praktyczne zastosowania. I tak:
1. Usuwanie plam z potu z białych koszulek - po prostu rozpuść 2 tabletki w szklance ciepłej wody, polej poplamione miejsca i zostaw na kilka godzin, a potem wypierz.
2. Usuwanie przebarwień od chloru z włosów. Jeśli zdarzyło się wam dostać przebarwień włosów od wody w basenie to wystarczy rozpuścić 10 tabletek w szklance wody, nanieść na włosy i po około 10 minutach spłukać.
3. Pryszcze - weźcie jedną tabletkę aspiryny i rozgniećcie ją z niewielką ilością wody robiąc pastę. Tę pastę nanieście na pryszcza i pozostawcie na jakąś chwilkę. Potem zmyjcie. Aspiryna powinna załatwić bakterie powodujące zmiany skórne i pryszcz będzie na pewno mniejszy, mniej czerwony i szybciej zejdzie.
4. Jeśli chcesz żeby cięte kwiaty dłużej zachowały świeżość wystarczy dodać tabletkę aspiryny do wody na kwiatki.
5. Jeśli masz problem z łupieżem to weź skrusz 2 tabletki aspiryny i dodaj do swojego szamponu, nanieś na włosy, pozostaw na kilka minut i spłucz.
6. Jeśli pogryzły Cię komary to lekko zwilżą tabletką aspiryny pocieraj miejsce ukąszenia.
7. Użądlenia pszczół też mogą być leczone w podobny sposób, ale przy zauważeniu zmian alergicznych należy bezwzględnie udać się do lekarza.
8. Jeśli masz problemy z ziemią w kwiatkach, to znaczy została zaatakowana przez jakieś grzyby, wystarczy rozpuścić tabletkę aspiryny w litrze wody i podlać tym kwiatki. Tylko nie należy przesadzić z ilością aspiryny, bo mogą zżółknąć liście kwiatków.
9. Przesadzając kwiatki warto wymieszać rozkruszoną tabletkę aspiryny z ziemią, żeby uniknąć infekcji grzybowych.
10. Wyciśnij sok z jednej cytryny, wymieszaj z jedną tabletką aspiryny, a uzyskasz bardzo dobry odplamiacz do rąk, który usunie przebarwienia z trawy, nikotyny, buraków i tym podobnych.
Znacie jakieś inne kreatywne zastosowania aspiryny? Podzielcie się z innymi czytelnikami =)
Od razu uprzedzam. że nie pracuję dla żadnej firmy farmaceutycznej, a jestem po prostu fanem kwasu acetylosalicylowego, bo właśnie tak nazywa się związek chemiczny, który kryje się pod nazwą aspiryna.
Ale nie chodzi o nazwę chemiczną tylko o praktyczne zastosowania. I tak:
1. Usuwanie plam z potu z białych koszulek - po prostu rozpuść 2 tabletki w szklance ciepłej wody, polej poplamione miejsca i zostaw na kilka godzin, a potem wypierz.
2. Usuwanie przebarwień od chloru z włosów. Jeśli zdarzyło się wam dostać przebarwień włosów od wody w basenie to wystarczy rozpuścić 10 tabletek w szklance wody, nanieść na włosy i po około 10 minutach spłukać.
3. Pryszcze - weźcie jedną tabletkę aspiryny i rozgniećcie ją z niewielką ilością wody robiąc pastę. Tę pastę nanieście na pryszcza i pozostawcie na jakąś chwilkę. Potem zmyjcie. Aspiryna powinna załatwić bakterie powodujące zmiany skórne i pryszcz będzie na pewno mniejszy, mniej czerwony i szybciej zejdzie.
4. Jeśli chcesz żeby cięte kwiaty dłużej zachowały świeżość wystarczy dodać tabletkę aspiryny do wody na kwiatki.
5. Jeśli masz problem z łupieżem to weź skrusz 2 tabletki aspiryny i dodaj do swojego szamponu, nanieś na włosy, pozostaw na kilka minut i spłucz.
6. Jeśli pogryzły Cię komary to lekko zwilżą tabletką aspiryny pocieraj miejsce ukąszenia.
7. Użądlenia pszczół też mogą być leczone w podobny sposób, ale przy zauważeniu zmian alergicznych należy bezwzględnie udać się do lekarza.
8. Jeśli masz problemy z ziemią w kwiatkach, to znaczy została zaatakowana przez jakieś grzyby, wystarczy rozpuścić tabletkę aspiryny w litrze wody i podlać tym kwiatki. Tylko nie należy przesadzić z ilością aspiryny, bo mogą zżółknąć liście kwiatków.
9. Przesadzając kwiatki warto wymieszać rozkruszoną tabletkę aspiryny z ziemią, żeby uniknąć infekcji grzybowych.
10. Wyciśnij sok z jednej cytryny, wymieszaj z jedną tabletką aspiryny, a uzyskasz bardzo dobry odplamiacz do rąk, który usunie przebarwienia z trawy, nikotyny, buraków i tym podobnych.
Znacie jakieś inne kreatywne zastosowania aspiryny? Podzielcie się z innymi czytelnikami =)
środa, 15 sierpnia 2007
Metal Storm Weapons System
Znacie moja olbrzymią słabość do uzbrojenia, cóż, było nie było jestem facetem, a do tego konserwatystą ;-) Wiecie, że kocham przede wszystkim szybkostrzelne armaty. Ha! Właśnie znalazłem techniczny ideał, niestety nie ma tej samej gracji co mój ukochany gatling, ale 1'000'000 (tak, tak, milion) strzałów na minutę to trochę równoważy ;-)
Australijska firma Metal Storm opracowała system strzelający pozbawiony wszelkich części ruchomych, głównym elementem jest tam magazynek podłączony do komputerowego systemu celowania i spustu. A zresztą co ja tu będę smucił, pooglądajcie filmiki to sami wyrobicie sobie o tym opinie.
Pierwszy 10 minutowy filmik daję nam dosyć dobry wgląd w ofertę firmy MS ;-)
Ten poniżej pokazuje możliwości działka (łącznie z siłą 1'000'000 strzałów na minutę)
Ostatni to pokaz granatnika kaliber 40mm ;-) nie chciałbym stanąć na drodze tego monstrum ;-D
Niestety nie jest to zbyt eleganckie.. Zamiast ręcznej wyrzutni pocisków w dalszym ciągu wolę Desert Eagle Mark XIX, może być nawet chromowe... :wzdycha: :)
Australijska firma Metal Storm opracowała system strzelający pozbawiony wszelkich części ruchomych, głównym elementem jest tam magazynek podłączony do komputerowego systemu celowania i spustu. A zresztą co ja tu będę smucił, pooglądajcie filmiki to sami wyrobicie sobie o tym opinie.
Pierwszy 10 minutowy filmik daję nam dosyć dobry wgląd w ofertę firmy MS ;-)
Ten poniżej pokazuje możliwości działka (łącznie z siłą 1'000'000 strzałów na minutę)
Ostatni to pokaz granatnika kaliber 40mm ;-) nie chciałbym stanąć na drodze tego monstrum ;-D
Niestety nie jest to zbyt eleganckie.. Zamiast ręcznej wyrzutni pocisków w dalszym ciągu wolę Desert Eagle Mark XIX, może być nawet chromowe... :wzdycha: :)
wtorek, 17 lipca 2007
Transformers
No cóż, na ekrany wchodzi właśnie film Transformers, już pisałem o tym kilka razy. W grudniu, wrzuciłem zwiastun, a jakiś miesiąc temu zwiastun i kilka scen z filmu. Chyba przyszła kolej na kolejny krok. Jeśli myślicie, że prawdziwe transformersy nie istnieją, mylicie się...
piątek, 1 czerwca 2007
A-10 Tank Buster + GAU-8
Postanowiłem zrobić mały edukacyjny wpis ;-) Jak większość chłopców fascynuje mnie broń, a od czasów Wolfensteina 3D ulubionym pistoletem jest Gatling i wszystkie jego mutacje ]:-> Zaś najciekawszą ze wszystkich mutacją, prawdziwym arcydziełem i dziedzictwem Gatlinga jest GAU-8. Armata ta jest montowana na samolotach A-10, naddźwiękowych pogromcach czołgów...
Tak działa zwykły prototyp Gatlinga na Korbkę:
A tak prawnuczek zasilany poprzez hydraulikę prosto z samolotu:
Bydle zamocowane w samolocie (chyba powinno się mówić w tym wypadku o latającym karabinie maszynowym) waży 1,8 tony ma 5,8 metra długości i może strzelać z prędkością 1800 do 4200 RPM (to daje do 70 strzałów na sekundę, żeby dobrze sobie uświadomić tą prędkość to filmy które oglądacie mają zwykle ok 25 klatek na sekundę - to daje prawie 3 strzały na każdą klatkę filmu!). Nie było by to nic specjalnego, przecież słynny M61-Vulcan może wystrzelić 6000 pocisków na minutę, ale diabeł tkwi w szczegółach, GAU-8 ma kaliber 30mm (M61 "tylko" 20mm) i nieco większe pociski - do 425 gram (przy 100 gramach w M61). Biorąc pod uwagę prędkość samolotu z którego są wystrzeliwane pociski (160 - 230 m/s) z prędkością względną pocisku 990 m/s daje to niewyobrażalny pęd (1200 m/s * 425g = 510000 )a przez to i siłę zniszczenia... W zasadzie jeden pocisk wystarczy, żeby zniszczyć cel, a co dopiero cała seria...
Na koniec dodam jeszcze, że efektywny zasięg GAU-8 to 6 kilometrów...
Tutaj jeszcze poglądowy filmik na temat A-10:
Uwielbiam ten dźwięk: "Prprpr."
"You'd be propable dead before you can here that someone shot at you with GAU-8"....
Edit: poprawiłem błąd ;-) dzięki za uwagę! Zasadniczo nie zmienia to wiele biorą pod uwagę prawie 3 Machy pocisku ;-)
Tak działa zwykły prototyp Gatlinga na Korbkę:
A tak prawnuczek zasilany poprzez hydraulikę prosto z samolotu:
Bydle zamocowane w samolocie (chyba powinno się mówić w tym wypadku o latającym karabinie maszynowym) waży 1,8 tony ma 5,8 metra długości i może strzelać z prędkością 1800 do 4200 RPM (to daje do 70 strzałów na sekundę, żeby dobrze sobie uświadomić tą prędkość to filmy które oglądacie mają zwykle ok 25 klatek na sekundę - to daje prawie 3 strzały na każdą klatkę filmu!). Nie było by to nic specjalnego, przecież słynny M61-Vulcan może wystrzelić 6000 pocisków na minutę, ale diabeł tkwi w szczegółach, GAU-8 ma kaliber 30mm (M61 "tylko" 20mm) i nieco większe pociski - do 425 gram (przy 100 gramach w M61). Biorąc pod uwagę prędkość samolotu z którego są wystrzeliwane pociski (160 - 230 m/s) z prędkością względną pocisku 990 m/s daje to niewyobrażalny pęd (1200 m/s * 425g = 510000 )a przez to i siłę zniszczenia... W zasadzie jeden pocisk wystarczy, żeby zniszczyć cel, a co dopiero cała seria...
Na koniec dodam jeszcze, że efektywny zasięg GAU-8 to 6 kilometrów...
Tutaj jeszcze poglądowy filmik na temat A-10:
Uwielbiam ten dźwięk: "Prprpr."
"You'd be propable dead before you can here that someone shot at you with GAU-8"....
Edit: poprawiłem błąd ;-) dzięki za uwagę! Zasadniczo nie zmienia to wiele biorą pod uwagę prawie 3 Machy pocisku ;-)
Google Street View - How To Do
W końcu wpadł mi w ręce artykuł o tym kto i jak zrobił te całkiem sympatyczne widoczki na Google Maps. O samym dodatku pisałem w poprzednim poście o Street View, tutaj zajmę się troszeczkę technikaliami i szczególikami... =D

Po lewej jest zdjęcie samochodu z którego było to robione. Jak widać to prawie zwyczajny Volkswagen Beetle czyli nowy garbus, ale nie do końca, ponieważ na dachu ma zamocowaną nietypową głowicę. Ta głowica (w zbliżeniu po prawej) to jedenastoobiektywowy aparat fotograficzny do robienia zdjęć w zakresie 360 stopni... Cudo to jest opatantowanym pomysłem firmy Immersive Media i na jej stronach możemy dowiedzieć się więcej o tym jak robili widok z poziomu ulicy dla Google...

O udziale firmy Immersive Media w przedsięwzięciu Google dowiedziałem się z bloga Petera Shankmana, człowieka odpowiedzialnego za PR w IM. Jednak na Boing Boing w artykule na ten temat jeden z czytelników, Rich Gibson, powiedział, że Google miało również własnego Vana i robiło zdjęcia z nieco lepszą jakością...
Coż, ciekaw jestem jak wyglądał ten Van z Google, wcale nie byłbym zdziwiony, jeśli byłaby to furgonetka mleczarza z logo Google Milk ;-)
Edit: już ktoś znalazł odbicie furgonetki Google w szybie... =D

Po lewej jest zdjęcie samochodu z którego było to robione. Jak widać to prawie zwyczajny Volkswagen Beetle czyli nowy garbus, ale nie do końca, ponieważ na dachu ma zamocowaną nietypową głowicę. Ta głowica (w zbliżeniu po prawej) to jedenastoobiektywowy aparat fotograficzny do robienia zdjęć w zakresie 360 stopni... Cudo to jest opatantowanym pomysłem firmy Immersive Media i na jej stronach możemy dowiedzieć się więcej o tym jak robili widok z poziomu ulicy dla Google...

O udziale firmy Immersive Media w przedsięwzięciu Google dowiedziałem się z bloga Petera Shankmana, człowieka odpowiedzialnego za PR w IM. Jednak na Boing Boing w artykule na ten temat jeden z czytelników, Rich Gibson, powiedział, że Google miało również własnego Vana i robiło zdjęcia z nieco lepszą jakością...
Coż, ciekaw jestem jak wyglądał ten Van z Google, wcale nie byłbym zdziwiony, jeśli byłaby to furgonetka mleczarza z logo Google Milk ;-)
Edit: już ktoś znalazł odbicie furgonetki Google w szybie... =D
wtorek, 22 maja 2007
Reinstalacja komputera + dodatki do FireFoxa
Ponieważ mój domowy komputer oraz laptop powoli zaczynają chodzić jak moje Commodore 116, głównie chodzi o czas wczytywania danych (Czasami mam wrażenie, że używam taśm magnetofonowych a nie 3 nowoczesnych dysków ;P) postanowiłem zrobić reinstalację systemu. (Ależ zdanie zbudowałem) Reinstalka to rzecz niezwykle poważna i nie powinna być przeprowadzana pochopnie, dlatego też do całej pracy mam zamiar podejść metodycznie a na koniec napisze podsumowanie, tak, żebym skończył z dwoma sprawnymi komputerami oraz uniwersalnym manualem "Jak bezpiecznie zrobić reinstalkę".
Zacznę od zrobienia checklisty:
Zacznę od zrobienia checklisty:
- Przygotowanie komputera do Reinstalacji
- Zrobienie backupów wszystkich dokumentów
- Zrobienie listy potrzebnych sterowników
- Przygotowanie CD ze sterownikami
- Zrobienie listy potrzebnych programów
- Przygotowanie wersji instalacyjnych programów (na CD albo lepiej na HDD)
- Reinstalacja
- Format partycji systemowej
- Instalacja Windows
- Instalacja Sterowników
- Instalacja Programów
- Przywrócenie zbackupowanych danych
- Sterowniki
- Programy
- Antywirus - osobiście używam ArcaVira, niedrogi i dosyć dobry - na tyle, że od kiedy go używam nie miałem żadnych problemów z wirusami
- Pakiet Programów Biurowych - MSOffice, OpenOffice albo jakiś inny zestaw Edytor Tekstów + Arkusz Kalkulacyjny
- Przeglądarka Internetowa - Firefox albo Portable Firefox + dodatki (poniżej lista używanych przeze mnie)
- Adblock Plus - Blokowanie niechcianych reklam (ja stosuje tyko do nachalnych Flashy ;-)
- Close Button - dodaje do paska zadań przycisk zamknij zakładkę
- ColorZilla - podręczna pipeta do używania na stronach internetowych
- ConnSets - narzędzie do szybkiego przełączania różnych ustawień FX, niezastąpione przy PFX do zmian serwerów Proxy
- Daily Dilbert - chyba nie trzeba tłumaczyć
- Download Statusbar - pasek postępu ściągania plików
- Fire Bug - podręczne narzędzie do zaglądania w kod strony
- Firefox Google Bookmarks - zakładki google przerobione na podręczne zakładki w FX
- Fission - pasek postępu w pasku adresu
- Forecastfox Enhanced - prognoza pogody
- Gbutts - przyciski dla poszczególnych funkcji/usług Google, bardzo przydatne, jeśli korzystamy z gmaila, bloggera, kalendarza itp...
- Gmail Notifier - powiadamiacz Gmailowy
- Google Reader Notifier - analogiczny powiadamiacz Readerowy
- Greasemonkey - dodatek pozwalający wykorzystywać skrypty użytkowników modyfikujące zachowanie różnych stron
- Leet Key - taki śmieszny dodatek, który pozwala szybko zamienić dany tekst na ROT13 i wiele innych "szyfrów"
- Link Alert - informacja o tym, co kryje się pod linkiem
- MeasureIt - Podręczna linijka do mierzenia stron internetowych i różnych obiektów na stronach
- MinimizeToTray - minimalizacja do traya systemowego
- Quick Locale Switcher - do zmiany domyślego języka na stronie (głównie wykorzystywane przez moduł sprawdzania pisowni)
- Smart Middle Click - środkowy przycisk działa przy większości apletów Javy
- Stealther - tymczasowe wyłączanie historii, cookies itp, surfujemy nie pozostawiając śladów na kompie którego używamy
- Tab No X - usuwa niepotrzebny przycisk zamknij na zakładkach (od czego mamy środkowy przycisk)
- TinyUrl Creator - dobre przy dzisiejszych kilkustronnicowych adresach, gdy chcemy komuś coś wysłać
- Undo Closed Tabs Button - jak coś zamkniemy nieopatrznie to zawsze mamy "cofnij"
- Odtwarzacz MP3 - WinAmp - ale tylko z przyzwyczajenia, już nie jest tak rewelacyjny jak kiedyś, i strasznie zżera system :(
- Odtwarzacz Video - SubEdit player + kodeki
- Programy do obróbki Grafiki
- Inne... dodatki, gry, itp
- Przegranie zbackupowanych Danych ;P
czwartek, 10 maja 2007
Drukarka 3D
Cukier:
Jak z Tego:

Zrobić to:

Albo to:

Proste, za pomocą tego:

To cudeńko powyżej nie jest niczym innym, jak tylko trójwymiarową drukarką termiczną drukującą w cukrze. Cały opis procesu można znaleźć na stronach Evil Mad Scientist Laboratories, ja postaram się pokrótce opowiedzieć, jak wygląda proces. Zaczyna się od projektu w POV-rayu a potem po prostu drukuje. Samo drukowanie jest ciekawym pomysłem, jako głowica drukarki służy 500W nagrzewnica i pompka do akwarium (sic!). To wystarcza do podgrzania powietrza do odpowiedniej temperatury i jednocześnie nie powoduje wydmuchiwania surowca... Sam pomysł nie jest zbyt skomplikowany i polega na punktowym karmelizowaniu cukru w kolejnych warstwach, a gdy już wszystkie warstwy są gotowa to możemy wykopać z cukru gotowy karmelowy produkt...
Genialny pomysł na robienie zindywidualizowanych lizaków ;-)
Źródło http://www.evilmadscientist.com/
Jak z Tego:

Zrobić to:

Albo to:

Proste, za pomocą tego:

To cudeńko powyżej nie jest niczym innym, jak tylko trójwymiarową drukarką termiczną drukującą w cukrze. Cały opis procesu można znaleźć na stronach Evil Mad Scientist Laboratories, ja postaram się pokrótce opowiedzieć, jak wygląda proces. Zaczyna się od projektu w POV-rayu a potem po prostu drukuje. Samo drukowanie jest ciekawym pomysłem, jako głowica drukarki służy 500W nagrzewnica i pompka do akwarium (sic!). To wystarcza do podgrzania powietrza do odpowiedniej temperatury i jednocześnie nie powoduje wydmuchiwania surowca... Sam pomysł nie jest zbyt skomplikowany i polega na punktowym karmelizowaniu cukru w kolejnych warstwach, a gdy już wszystkie warstwy są gotowa to możemy wykopać z cukru gotowy karmelowy produkt...
Genialny pomysł na robienie zindywidualizowanych lizaków ;-)
Źródło http://www.evilmadscientist.com/
środa, 25 kwietnia 2007
12 reguł fotografii
Już pisałem, że powróciłem do Fotografii, w związku z tym wpadają w moje ręce różne dziwne rzeczy. Ostatnio znalazłem w moich archiwum taki ni to poradnik, ni to wskazówki. Niestety nie znam źródła, ale kopiuje w całości. Od razu przepraszam za technobełkot, ale czasem trudno jest go uniknąć. Jeśli chcecie, żebym napisał jasny prosty i czytelny poradnik jak robić zdjęcia to piszcie w komentarzach, wtedy coś takiego przygotuje razem z materiałem zdjęciowym...
A oto poradnik:
To by było na tyle, miłego fotografowania ;-)
A oto poradnik:
1. Słoneczna 16 – zasada podstawowej ekspozycji dla przeciętnego kadru przy jasnym słonecznym świetle. Przy standardowych ustawieniach czułości – ekwiwalent ISO 100 i czas migawki 1/100 sekundy optymalna przesłona to f/16. Dla pochmurnego, jasnego dnia optymalna przesłona to f/11, natomiast dla plaży czy innych wybitnie jasnych scen optymalna jest przesłona f/22
2.Księżycowa 11, 8 i 5.6 – Przy takich samych ustawieniach i zdjęć przy świetle księżyca optymalne przesłony to f/11 dla księżyca w pełni, f/8 dla kwadr i f/5.6 dla ¼ księżyca.
3. Ruszone zdjęcia – Zasada jest prosta. Nie używaj czasów dłuższych niż odwrotność długości ogniskowej, czyli jeśli masz obiektyw o ogniskowej 50mm to najdłuższy czas, z którym łatwo utrzymać stabilnie aparat to 1/50 sekundy. Dla dłuższego czasu lepiej użyć statywu, a jeśli nie mamy to krótszy czas i lampa błyskowa są dobrym rozwiązaniem.
4. Szara Kartka - Optymalny pomiar światła zapewnia szara kartka 18% szarości. Pomiar światła na niej powinien zapewnić odpowiednie ustawienia dla całej ekspozycji. Jeśli nie masz pod ręką takiej Karty to jest sposób – należy dokonać pomiar światła na własnej dłoni – otwieramy dłoń i robimy na niej pomiar a następnie zmniejszamy przesłonę, o 1, czyli na przykład z f/8 na f/5.6.
5. Zasada głębi ostrości – jeśli ostrzymy na jakimś obiekcie to głębia rozciąga się 1/3 przed obiekt, a 2/3 za obiektem. Żeby osiągnąć optymalną głębie warto ostrzyć nieco przed obiektem, wtedy głębia jest optymalna. Ta zasada działa dla wszystkich ustawień, ale należy pamiętać że im większa wartość przesłony tym większa głębia. W skrajnych przypadkach, przy przesłonie np. f/29, można uzyskać głębie od bardzo bliska do nieskończoności.
6. Duże wydruki cyfrowe – Żeby policzyć sobie jaki można uzyskać maksymalny druk z naszego zdjęcia należy podzielić wysokość i długość przez 200 i otrzymamy wartość w calach (2,44 cm). Dla wydruków o większej jakości dzielimy przez 250 albo nawet 300.
7. Podstawowa zasada ekspozycji brzmi „skup się na światłach, a cienie same się znajdą”. Ta zasada jest prawdziwa dla slajdów i cyfraków, ale jeżeli robisz na kolorowym negatywie to lepiej delikatnie prześwietlić tak o około jedną przesłonę.
8. Zasada uzupełniania lampą błyskową – Jeśli nie mamy automatycznego uzupełniania flashem to wtedy ustawiamy ekspozycje a dla lampy wybieramy przesłonę dla 2x czulszego filmu.
9. Zasięg Lampy Błyskowej – Jeśli chcesz zwiększyć zasięg lampy błyskowej przy użyciu czułości filmu to każde podwojenie zasięgu to czterokrotnie większa czułość – czyli jeśli lampa jest dobra przy ISO 100 na 7 metrach to żeby oświetlić 14 metrów czułość należy zwiększyć do 400 ISO
10 Zasada wielokrotności megapikseli. – Jeśli chcesz podwoić rozdzielczość zdjęć to wtedy potrzebujesz cztery razy więcej megapikseli – długość razy szerokość.
11. Zasada zamrażania ruchu – Żeby zrobić zdjęcie jakiegoś obiektu w ruchu należy użyć krótkiego czasu naświetlania. Jeśli obiekt się zbliża to czas może być dłuższy, dla obiektów poruszających się od fotografa czas powinien być nieco krótszy. Najkrótszy czas jest przeznaczony dla obiektów poruszających się prostopadle do obiektywu. Czyli przykładowe czasy dla biegnącego człowieka – 1/125s dla biegnącego w naszym kierunku. 1/250 dla uciekającego od nas, 1/500 dla przebiegającego przed nami.
12. Zasada zachodzącego słońca – Najlepiej jest dokonać punktowego pomiaru światła dokładnie nad słońcem, ale bez uwzględniania tarczy słonecznej. Żeby uzyskać efekt, jakby to było robione godzinę później to należy zwiększyć przysłonę o 1 pozycję albo zmniejszyć kompensacje ekspozycji o 1 eV.
To by było na tyle, miłego fotografowania ;-)
piątek, 30 marca 2007
Słodziutkie Zwierzaki
Ostatnio wrzuciłem filmik o pewnej parze Bobrów. Do tego typu filmików po prostu muszę dodać dwa kolejne. Jeden o Pewnym młodziutkim chomiku i jego pierwszym kawałku brokuły:
A drugi o przesłodkim misiu koala... W sam raz na początek Weekendu ;P
A drugi o przesłodkim misiu koala... W sam raz na początek Weekendu ;P
czwartek, 29 marca 2007
Historia Polski w 10 minut.
Ot, wpadł mi w łapy filmik na YouTube prezentujący po angielsku historię Polski. Trochę tendencyjnie i strasznie po łebkach, ale jest to kawałek dobrej roboty i warto docenić. Jest wprost idealny w przypadku, gdy macie zagranicznych znajomych i chcecie im coś o Polsce opowiedzieć. Oczywiście po obejrzeniu filmiku warto podyskutować i wyjaśnic parę rzeczy, żeby nie było jakiś nieporozumień... Podsumowując - polecam, ale z pewnymi zastrzeżeniami =D
czwartek, 15 marca 2007
Koniec Swiata
Znalezione na Wykopie. Pięćdziesięciopięcio minutowy Film BBC Horizon 2000 pokazujący ostatni dzień naszej cywilizacji w 5 różnych, równie prawdopodobnych wersjach.
Film jest długi, ale warto obejrzeć... kopie... i to mocno...
No dobra... może nie ostatni dzień, ale globalna katastrofa...
- Wielka fala tsunami na Atlantyku
- Olbrzymia asteroida - meteoryt
- Śmiertelny wirus
- Wybuch Superwulkanu w Yellowstone
- ... cóż... Tornado.... uhhh...
Film jest długi, ale warto obejrzeć... kopie... i to mocno...
No dobra... może nie ostatni dzień, ale globalna katastrofa...
The question is not "If" but "When"...
piątek, 2 marca 2007
Kolejny krok w Virtulal Reality....
Filmik, który prezentuje jest stosunkowo stary, ponieważ pochodzi z maja 2006. Ale dopiero dziś go zobaczyłem... Jak dla mnie pomysł i wykonanie jest maksymalnie hardcoreowe... To trzeba zobaczyć.... Generalnie koncepcja jest taka, że znany w Wielkiej Brytanii hipnotyzer Derren Brown stworzył na potrzeby swojego programu w telewizji grę komputerową, której głównym celem było "zahipnotyzowanie" gracza. Po zahipnotyzowaniu gracz zosatł przeniesiony do scenerii żywcem z gry... IMHO troszeczkę przegięli. Dla mnie najciekawsze jest zachowanie kolegów tej przypadkowej ofiary....
Tutaj jest strona monitorująca dyskusję jaką w sieci wywołał ten materiał.
Tutaj jest strona monitorująca dyskusję jaką w sieci wywołał ten materiał.
poniedziałek, 29 stycznia 2007
WiiBot
No po prostu nie mam komentarzy... Czego to nie można zrobić z prostej zabawki... na początku pojawił się Wii Roomba:
A po kilku tygodniach konstruktorzy wyskoczyli z czymś takim:
Cóż, coraz to ciekawsze rozwiązania trafiają pod nasze strzechy, a ja coraz bardziej zaczynam się interesować tą śmieszną konsolą - Wii, a w zasadzie jej zestawem z TV ;-)
A po kilku tygodniach konstruktorzy wyskoczyli z czymś takim:
Cóż, coraz to ciekawsze rozwiązania trafiają pod nasze strzechy, a ja coraz bardziej zaczynam się interesować tą śmieszną konsolą - Wii, a w zasadzie jej zestawem z TV ;-)
Tetris - From Russia With Love
Oto co znalazłem na wykopie...
Pięćdziesięcioośmio minutowy film na temat najbardziej legendarnej gry wszechczasów - Tetris. Jest ktoś kto w to nie grał?
Pięćdziesięcioośmio minutowy film na temat najbardziej legendarnej gry wszechczasów - Tetris. Jest ktoś kto w to nie grał?
piątek, 26 stycznia 2007
Geosense
Robiłem porządek w moich linkach i oto co znalazłem: http://www.geosense.net/
Pod linkiem jest niezwykle prosta, mega-wciągająca gra. Polega ona na znajdywaniu na mapie zadanych miast. Program podaje miasto + kraj, a naszym zadaniem jest pokazać je na mapie świata. Punkty dostajemy za czas (im krótszy tym lepszy) oraz za trafność - im dokładniej tym więcej punktów...
Gra jest fajna dla tych, którzy chcą się podszkolić w geografii politycznej, albo dla uczniów liceów, którzy chcą się podszkolić w znajomości mapy na klasówkę z Gegry...
Mój rekord dziś to 6311 punktów, Kto podejmuje rękawice?
Pod linkiem jest niezwykle prosta, mega-wciągająca gra. Polega ona na znajdywaniu na mapie zadanych miast. Program podaje miasto + kraj, a naszym zadaniem jest pokazać je na mapie świata. Punkty dostajemy za czas (im krótszy tym lepszy) oraz za trafność - im dokładniej tym więcej punktów...
Gra jest fajna dla tych, którzy chcą się podszkolić w geografii politycznej, albo dla uczniów liceów, którzy chcą się podszkolić w znajomości mapy na klasówkę z Gegry...
Mój rekord dziś to 6311 punktów, Kto podejmuje rękawice?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

