Ostatnio znowu włóczyłem sie po czeluściach internetu i tak jak kiedyś wpadłem na fantastyczny projekt Open Transport Tycoon Deluxe, tak teraz wpadłem na równie fajną rzecz, która wprost ocieka nostalgią. Trafiłem na projek Open Red Alert.
Moja przygoda z Red Alertem zaczęła się dawno, chyba mogę nawet powiedzieć, że bardzo dawno temu, bo w okolicy sylwestra 1996 roku. Kolega, który miał wtedy potężną maszyną 486 dx2 kupił to cudo i wsiąkłem. Potem miałem upgrade komputera i na moim p200 mmx gra smigała. udało mi sie nawet wyciągnąć "rules.ini" i zacząć ostro modyfikować zasady gry. Po prostu niekończąca się zabawa. Potem był RA2, który też był świetny i nad którym też spędziłem długie godziny. RA3. mimo, że był bardzo doby, jakoś już mnie tak nie wciągnął. Ostatnie próby działania na rynku gier on-line w modelu freemium były bardzo dalekie od poprzedników i po Command and Conquer - Alliances miałem przerwę od C&C na jakieś 3 lata. Na szczęście to się skończyło.
Znalazłem coś co pozwoli mi przypomnieć sobie te noce sprzed lat :-)
Twórcy uczciwie zaznaczają na początku, że to nie jest oryginalny Red Alert, tylko projekt który odtwarza Red Alerta, Tiberian Dawn (czyli pierwszy, oryginalny Command & Conquer, albo jak zwykł mawiać klasyk Komą ę Kąkę) oraz Dune 2000. I rzeczywiście, gra wygląda i zachowuje się nieco inaczej. Ale większość zmian to chyba zmiany na lepsze. Pierwszą rzeczą którą zauważamy po odpaleniu gry jest imponująca rozdzielczość. Często całą mapę widać bez przesuwania. polecam poklikać w screeny. Naprawdę robią wrażenie.
Po odpaleniu gra jest naprawdę śliczna. Dobra, już więcej nie piszę - wracam do grania. Jest Moc :-)
Oprócz klasycznego RA mamy również do swojej dyspozycji "klasycznego" C&C:
No i Dune 2000, czyli remake pramatki RTS, gdzie plansze są tak wielkie, że trzeba przewijać:
Chciałem napisać, że w kwietniu pisałem o nowym Flashbacku. ale to było wpis temu...
Trochę słabo, prawie w ogóle tu nie pisze. Nit to.
Wracając do tematu. Pojawiają się w sieci nowe informacje na temat tego remejku i są bardzo obiecujące:
Gra ukarze się 21. sierpnia najpierw na XBOXa, a potem już jesienią na PC i PS3.
Tak na marginesie, to ciekawe jakie będzie miała wymagania na piecu :-)
Nie od dziś wiadomo, że największą sympatią jeśli chodzi o gry darzę raczej stare produkcje. najlepiej tak z 20 letnie. Ostatnimi czasy jak już mam czas grać to gram w starocie i bardzo mi jest miło, jak one są odświeżane. Wiem, że to żerowanie na starym pomyśle ale mi jakoś nie przeszkadza grać w Secret of Monkey Island Special Edition. Tydzień temu pisałem o strasznej rzeczy, która przytrafiła się branży growej (zamknięcie LucasArts), a dziś mam bardzo pozytywną nowinę - Flashback powraca :-)
Kto z moich rówieśników grał w gry pamięta czym był Flashback. Pamiętam, że mówiło się o nim jako Another World 2. Prawda jest taka, że niewiele miały ze sobą wspólnego te dwie gry. No może poza wciągającą fabułą i animacją wyprzedzającą epokę. Najgorsze było to, że większość ówczesnych dzieciaków miało dostęp tylko do francuskiej wersji językowej co utrudniało śledzenie fabuły. Na szczęście był Secret Service, gdzie zostało opublikowane 2 częściowe Walk Through.
Kto nie pamięta najbardziej wypasionego pojazdu w historii gier komputerowych - Skutera Fotonowego Conrada Harta?
Fajnie by było móc sobie na nim w końcu polatać? Z opublikowanego przez twórców filmiku wynika, że to będzie możliwe....
No i co robi 20 lat różnicy?
Pierwszy screen z oryginalnej gry, drugi z francuskiego (nomen omen) bloga Gameblog.fr, ze stycznia...
Już się nie mogę doczekać. A tak na marginesie, to screeny ze starej wersji zrobiłem w wersji na iPhone/iOS przed chwilą ;-)
Sporo dzieciństwa odeszło, ale z drugiej strony nie pamiętam, żebym grał w coś LucasArts ostatnio. Pomijam reedycje Secret of Monkey Island. Można rozpaczać, ale psy szczekają a karawana idzie dalej...
Kolejna rzecz to subtelny cross over pomiędzy dwoma grami, które ostatnio wpadły mi w oko - Minecraftem i Torchlight 2
Wiecie jak doprowadzić do zawału współlokatorów:
A tak się korzysta z internetu, żeby przełamać niemoc twórczą:
Jest taki "mały" wydawca, który od czasu do czasu puszcza perełki. Mówię o Bethesdzie, nie mówi wam to nic? A słyszeliście o Skyrim? Jeśli nie, to dalej nie czytajcie.
Jeśli jednak słyszeliście, to zapytam się was czy słyszeliście o Assasins Creed? No więc zapowiada się coś pomiędzy:
Wprawdzie to na razie tylko zwiastun, ale trzeba przyznać, że robi piorunujące wrażenie. Szkoda tylko, że człowiek nie ma czasu sobie pograć. A jak już ma chwile, to siada bezmyślnie przed komputerem i przegląda RSSy... Cóż takie życie =)
Kiedyś dawno temu była gra, o której Kazimierz Kaczor mówił Komą ę Kąkę. (niestety nie udało mi się znaleźć na YT tego Joysticka), a dziś jest C&C:A i powiem tak: Byłem, widziałem i jestem zawiedziony.
Może dlatego, że to beta, ale od początku. Dostałem link do bety kilka dni temu, ponieważ w C&C pogrywałem od dawna i mam duży sentyment do tej serii postanowiłem, że sobie pogram. Szczególnie, że gry nie trzeba instalować bo jest przeglądarkowa.
Żeby zagrać trzeba mieć konto EA (albo Orgin) nie pamiętam jak się to ustrojstwo nazywa :-)
Czym jest C&C:A? Chyba MMORTS, ale nie wiem, czy nie jest to bardziej Multiplayerową turówką albo wręcz Tower Attack/Defense. Po zalogowaniu się i wybraniu serwera na jakim chcemy grać oczom naszym ukazuje się świat:
Na mapie świata widać bazę swoją, kolegów, przeciwników i "Wroga". Potem przełączamy się na widok naszej bazy i on jest tym momentem, w którym C&C:A najbardziej przypomina swoich przodków:
Niestety to ekran na którym niewiele się dzieje. Niby budujemy sobie bazę ale bardzo szybko okazuje się, że nie mamy zasobów na dalszy rozwój. Chcesz sobie kupić więcej żołnieży? Potrzebujesz Command Center na wyższym poziomie. Chcesz podnieść poziom CC? Masz za mało tiberium. Chcesz mieć więcej Tiberium wybuduj żniwiarkę. Chcesz wybudować żniwiarkę? Masz Construction Yard na zbyt niskim poziomie. I tu pewnie EA chciałoby, żebyś kupił sobie za kasę punkty rozwoju. I tu trafiamy na barierę, na którą trafiają wszystkie gry Freemium - jak chcesz pograć to musisz płacić więcej niż byś wydał grając w podobne gry, tylko ze stałym abonamentem.
Ale wracając do gry. Właściwa gra odbywa się w obozowiskach Zapomnianych, gdzie zaczynamy od zaplanowania naszego ataku. Jak już rozstawimy nasz jednostki w odpowiednich falach, naciskamy przycisk attack i "paczymy":
Na początku są oddziały obronne przeciwnika, a potem trafiamy do jego bazy:
Nie udało mi się nigdy wykończyć wroga za jednym razem, zwykle trzeba go jeszcze dobić. Obozowisko rozpada się po zburzeniu Construction Yard'u.
I tak w kółko.
I pewnie byłoby okej, bo jest kilka fajnych pomysłów, ale niestety gra rozbija się o chciwość. Bo prawda jest taka, że jak tylko osiągnie się pewien poziom to jest blokada i już dalej się nie pogra.
Na miejscu EA zrobiłbym tą grę w wersji singlowej na tablety i byłby hit. Bo jest potencjał. Czekam na zakończenie bety. Może jeszcze zrobią grę bardziej zrównoważoną. Zobaczymy :-)
W mojej przygodzie z komputerami jest mała luka - z Commodore 116 przesiadłem się od razu na 386 i w związku z tym wiele tytułów gier było dostępnych tylko u kolegów. Pomiędzy tymi grami było kilka klasyków. takich jak
Ostatnio (w czerwcu...) popełniłem wpis o tym jak fajnie jest wrócić do starych gier. Muszę się szczerze przyznać, że mam słabość do abandonware i lubię sobie czasami na kilka minut odpalić jakiś zabijacz czasu z przeszłości...
Poprzednio opisywałem jak odpalić emulator DOSa oraz uruchomić prostą grę. Dziś będzie o kolejnej grze, jednej z moich najbardziej ulubionych gier z dzieciństwa...
Ta gra to Flashback, często błędnie postrzegana jako sequel Abandon World, ponieważ wyszła z tej samej stajni.
Gra zaczyna się intro, w którym nasz bohater ucieka na skuterze fotonowym przed jakimiś kosmitami, zostaje zestrzelony i rozbija się w dżungli na jakiejś planecie. Tutaj zaczyna się nasza krucjata... Fabuła jest bardzo zgrabna i gołym okiem widać zapożyczenia z filmu Oni Żyją, Pamięć Absolutna, czy Blade Runner. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, chociaż w przypadku gry z 1992 roku chyba ciężko mówić o spoilerach, w sumie to niektórzy z pośród was drodzy czytelnicy są od niej młodsi. :D W każdym razie nasz bohater to przedstawiciel Galaxy Bureau of Investigation, który odkrywa spisek przygotowany przez obcych mający na celu przejęcie ziemi. Obcy orientują się, że Conrad (nasz bohater) wie za dużo i go porywają, żeby wymazać mu pamięć. Tego wszystkiego i jeszcze kilku rzeczy dowiadujemy się na bieżąco w miarę postępów w grze.
Poza fabułą, gra jest okraszona bardzo ładną grafiką - ręcznie malowanymi tłami, dygitalizowanymi postaciami i bardzo płyną animacją.
Kontrola postaci jest bardzo prosta, ale warto troszkę poeksperymentować na początku, żeby dojść do wprawy. Conrad działa w 2 trybach - z bronią i bez, pomiędzy trybami przełącza się za pomocą spacji. W trybie normalnym kursory służą do chodzenia, skakania i kucania, za pomocą shift możemy biegać. W trybie strzelniczym jest podobnie z tym, że shift służy do strzelania. Klawisz Tab albo Backspace służą do przeglądania kieszeni, a enter do używania aktualnie wybranego przedmiotu. Gdy jest możliwa jakaś interakcja z otoczeniem wtedy wykonujemy ją za pomocą shifta.
To w zasadzie wszystko, pozostaje mi gorąco ją wam polecić i życzyć miłego grania :D
Grę znajdziecie na większości stron z abandonware albo tutaj ;-)
Ah, i jeszcze jeśli jesteście bardzo leniwi, to poniżej są hasła do poszczególnych poziomów:
Kiedyś wspominałem już o tym przy okazji projektu Open Transport Tycoon DeLuxe, dziś słowo abandonware kojarzy się bardziej z grami niż z programami, a to głównie dlatego, że programy się dużo szybciej starzeją, a gry mimo, że mają słabą grafikę to w dalszym ciągu oferują niebywałą grywalność i przynajmniej chwilę zapomnienia, o wartościach sentymentalnych nie wspomnę.
To tyle tytułem wstępu, teraz mięsko ;-) Otóż ostatnio trafiłem na świetną rzecz, a mianowicie emulator DOS, ale nie jakiś emulator, ale taki w wersji portable. Dzięki niemu zawsze możecie mieć DOS'a przy sobie i odpalić go na każdym komputerze. Dzięki DOSBox, bo tak nazywa się to cudo, będziecie mogli zagrać w praktycznie wszystkie zapomniane gry. Wystarczy pobrać archiwum ze strony (wszystkie linki pod artykułem), rozpakować i odpalić. Po odpaleniu trzeba jeszcze stworzyć sobie dysk na którym mamy programy i gry (fachowo "zamountować"). Robimy to za pomocą komendy "mount". Ja mam wszystkie moje programy w katalogu Abandonware na pen drive (M:) więc cała komenda wygląda tak "mount c: m:\abandonware\" (screen po prawej) Po wpisaniu tej komendy w dosie mamy dysk "C" który zawartością odpowiada naszemu katalogowi abandonware.
Jak już wiemy co i jak to może warto byłoby czymś zapełnić nasz katalog abandonware, Na początek polecam grę Secret Agent wydaną przez Apogee w 1992 roku. Teraz Apogee funkcjonuje pod nazwą 3dRealms i to oni ściemniają z Duke Nukem Forever, czyli najdłużej produkowaną grą wszech czasów. Jak Wygląda gra, możecie zobaczyć na screenshotach obok.
Secret Agent opowiada o przygodach agenta 006,5, a jego przygody są podzielone na 3 epizody - The Hunt for Red Rock Rover, Kill Again Island, i Dr. No Body. Na dole wpisu są linki gdzie można sobie ściągnąć wszystkie epizody. Hasło do każdego brzmi "antygon". W wielkim skrócie w każdym epizodzie jesteśmy na wyspie na której jest 16 zamków/misji. Naszym celem jest zniszczenie w każdym zamku specjalnego radaru, a następnie wysadzenie drzwi wyjściowych i ucieczka. Warto przed rozpoczęciem gry zajrzeć do pomocy, tam wszystko jest bardzo zgrabnie opisane. Jeśli jednak mielibyście jakieś problemy to służę pomocą.
Jeśli nie lubicie się niepotrzebnie stresować przy grach to zawsze można posiłkować się kodami. Podczas gry wystarczy nacisnąć podaną kombinację klawiszy a cheat zostanie aktywowany: P+J+X - nieśmiertelność O+N+B+D - przechodzenie między etapami gry U+V+K - nieskończoność amunicji I+G+Z - dodatkowe bomby i floppy
Niniejszym pozostaje mi życzyć wam miłej zabawy, wkrótce nowe gry i przyjrzę się innym rozwiązaniom pozwalającym grać w starocie.
Nie sądziłem, że coś mnie może tak bardzo pozytywnie zaskoczyć, a jednak się myliłem. Ostatnio kolega pokazał mi projekt Kkrieger.
Jest to grywalne demo o jakości grafiki porównywalnej z większością współczesnych gier, wprawdzie potrzebuje do działania mocnego sprzętu (jeśli masz, drogi czytelniku, mniej niż 1,5GHz i nie masz jakiegoś dopalacza graficznego, to nawet nie odpalaj), ale mieści się w....
(werble)
100kb
tak, nie pomyliłem się, Kkrieger waży zaledwie STO KILO.... wiem wiem, podniecam się, ale odpalcie to, wtedy zrozumiecie, o czym mówię...
Jeśli wam mało, to polecam ściągnąć sobie demo .debris ze stron The Produkkt, kategoria poniżej 64kb PC Demo - 177kb... a i tak powala na kolana.
To niesamowite co można wyciągnąć ze współczesnych komputerów i jak leniwa jest większość programistów współczesnych gier...
Edit, koleżanka zwróciła mi uwagę, że .debris nie jest w kategorii 64kb Intro, fakt, takie intra są w sekcji demoscena.
OMG, jaki szok, dlaczego ja nie wiedziałem o tym wcześniej... Na początek Filmik, który podesłał mi kolega Szanowny Kolega, Mędrzec i ex Współlokator ;PP :
Tak, powstaje MMORPG Stargate Worlds, i co najlepsze zapowiada się baaardzo atrakcyjnie. To jest coś, na co czekałem od dawna. Zresztą jak chyba każdy szanujący się fan Gwiezdnych Wrót.
Jeśli nie należycie do fanów SG1 to możecie sobie darować dalsze czytanie, bo będę mówił trochę o szczegółach, a nie będę tłumaczył skąd się wzięły.
Akcja Gry będzie osadzona w całej naszej Galaktyce i to nie tylko na planetach objętych siecią Gwiezdnych wrót, ale również na statkach. W pierwszej fazie gracze nie będą mogli statkami kierować, ale twórcy zapowiadają, że później pojawią się i takie możliwości. Mówiąc o grze na statkach mam na myśli zwiedzanie Hataków :D Czasowo będzie przed wysłaniem misji Atlantis i przed inwazją Ori.
Do dyspozycji gracza zostanie oddanych siedem klas postaci: Archeolog, Asgardczyk, Goa'uld, Jaffa, Naukowiec, Żołnierz i Komandos. Archeolog jest wzorowany na serialowym Danielu Jacksonie. Ekspert w zakresie historycznych (obcych) kultur i języków jest będzie mógł zbierać dane zwiadowcze. Producenci mówią również, że będzie odpowiedzialny za dyplomację i rozwiązywanie zagadek. Asgard - czyli rasa kolegów Thora. Słabi fizycznie ale za to niesamowicie rozwinięci technologicznie i opierają się na Dronach różnego rodzaju, prawdopodobnie Asgardczycy będą się w trakcie rozwoju specjalizować w wybranych rodzajach dronów. Do ich dyspozycji zostanie oddany również atak specjalny w postaci bombardowania z orbity :D
Goa'uld, czyli Ci Źli. Jak na razie zapowiada się bardzo potężna rasa i jeszcze nie do końca wiadomo, jak zostaną rozwiązane poszczególne kwestie. Nie wiadomo również, czy gracze będą mogli się rozwijać aż do osiągnięcia poziomu Władców Sytemu. Podobnie jak asgard Goa'uld będzie mógł przywołać bombardowanie orbitalne. W swojej dyspozycji będzie miał również szeroki zestaw trucizn i środków psychoaktywnych oraz technologię stealth.
Jaffa - Ci akurat będą dokładnie tacy jak w Serialu - wielcy i twardzi. Będą odporni na niektóre ataki oraz będą w stanie walczyć nawet ciężko ranni.
Naukowiec (Scientist) - skrzyżowanie inżyniera i naukowca (teoria + praktyka), taki odpowiednik serialowej Sam Carter. Naukowcy będą sie specjalizować w analizowaniu, naprawianiu, albo używaniu obcych technologi. Ich zdolności bitewne będą się koncentrować na budowaniu wieżyczek strzelniczych, generatorów tarcz etc. Podobnie jak Archeolodzy będą mogli rozwiązywać różne zagadki w postaci minigier.
Żołnierz - będzie specjalizował się w otwartej walce - Karabin, Wyrzutnia rakiet, etc. Po dodatkowym przeszkoleniu będzie mógł leczyć oraz używać broni obcych i prowadzić drużyny.
Komandos - to taki odpowiednik żołnierza, ale walczący w ukryciu. Będzie wyposażony w techniki stealth, ładunki wybuchowe oraz karabin snajperski. Będzie również mógł wykrywać pułapki i ukrytych przeciwników.
To tyle ile udało mi się zebrać z różnych stron... Będę śledził rozwój prac nad grą i jak tylko dowiem się czegoś nowego to z radością się z wami podzielę...
Commander Keen, Wolfenstein 3d, Doom, Quake to wszystko były epokowe dzieła, kamienie milowe w rozwoju gier komputerowych... niestety od premiery ostatniego z nich minęło ponad 10 lat ;-) ale wszystkie te gry łączy postać Johna Carmacka, który w międzyczasie pracował nad Doom 3, ale niestety nie było to przełomowe dzieło... Ale być może czeka nas powrót do korzeni i chyba szykuje się coś ekstra... Poniżej filmik z najnowszej produkcji IDsoft...
Dalej będzie o Fallen Sword, MMORPGu w którego ostatnio w wolnych chwilach pogrywam. Wiem, że trochę czytelników bloga również w to pogrywa i to dla nich te wiadomości. Jeśli nie grasz, ani nie jesteś zainteresowany, to spokojnie możesz nie czytać dalszego ciągu wpisu... :D
Po pierwsze zmieniliśmy gildię. Stara - Incognito została wystawiona na sprzedaż, a my przeszliśmy do potężniejszej - Ekipy SZC. Co jest charakterystyczne, jest to gildia polska, a członkami są sami Polacy. Gildia ma swoją stronę oraz forum - Ekipa SZC. No i najważniejsze, jeżeli gracie w FS to zapraszamy do gildii nowych członków, jak się uda nam zebrać większą ekipę to pobijemy Rumunów z Romanian Legacy, którzy są obecnie 8 a my jesteśmy 17... Więc tylko 9 pozycji... dla wszystkich powyżej 15 levelu wjazd free, a poniżej 20 FSP ;-)
Z nieco innych wiadomości. Jeśli macie problemy z planowaniem podróży to Mapa Świata Fallen Sword może wam pomóc. Na razie jest w pełni użyteczna do 50 Lvl ale wkrótce będzie bardziej rozbudowana. Jeśli macie jakieś uwagi to piszcie.
Jeśli dotarłeś szanowny czytelniku aż tutaj, mimo, że nie grasz, to może się przyłączysz do gry? Wystarczy kliknąć na button poniżej i się zarejestrować. Miłej gry!
Przypomniałem sobie jak rok temu siedziałem z kumplem i przyglądałem się jak brat pogrywał w Prince of Persia Warrior Within. Fajnie się to oglądało, bo gra, piekielnie trudna, jest bardzo widowiskowa. Niewiele kombinując zajrzałem na Youtube i znalazłem tam poszatkowane filmy z przejścia całej gry. Ba, znalazłem również filmy z Piasków Czasu (Sands of Time) - pierwszej części nowego Prince i Dwóch Tronów (Two Thrones) - części trzeciej trylogii.
Pewnie takich jak ja, którzy chętnie by sobie obejrzeli całość jest więcej, dlatego przygotowałem 3 playlisty w YouTube.
Pierwsza to Piaski Czasu (Prince of Persia - Sands of Time) Części 1 - 20:
Części 21 - 27:
Druga to Dusza Wojownika (Prince of Persia - Warrior Within) Części 1 - 20:
Części 21 - 25:
Trzecia to Dwa Trony (Prince of Persia - Two Thrones) Części 1 - 20:
Części 21 - 25:
W sumie trochę tego jest... pewnie jakieś 5 - 6 godzin... Sam nie wiem kiedy to całe obejrze ;P
Ostatnio trafiłem na blogu RioTa na info o fajnej gierce online. Fallen Sword bo o nim mówię, jest bardzo sympatycznym MMORPGiem, typową "browserówką", czyli grą wykorzystującą interface html i przeglądarkę internetową.
Dlaczego o niej piszę? Proste - cały czas szukałem jakiegoś fajnego MMORPG w którego mógłbym pograć sobie bezstresowo w wolnych chwilach. Wejść na moment, zrobić coś, wyłączyć w dowolnym momencie, itp. dokładnie to oferuje Fallen Sword - odrobinka relaksu wtedy kiedy chcesz. No i nie ma groźby, że gra wciągnie zbyt mocno. =)
Zachęcam wszystkich do rejestrowania się, klikając na poniższy baner, albo button. Ja pod banerkiem zamieszczę krótki tutorial o tym jak najlepiej zacząć, czyli coś czego mi brakowało jak ja zaczynałem.
A więc od początku. Najpierw trzeba się zarejestrować - wystarczy kliknąć w button pod spodem, albo banner na górze i wypełnić ultrakrótki formularzyk, a potem zaczynamy grę.
Grę zaczynamy zupełnie "goli", i trzeba sobie nazbierać doświadczenia. Nie będę tu opisywał poszczególnych opcji - jak macie pytania to wrzućcie je do komentarzy. Tutaj jest tutorial po angielsku, który wszystko dokładnie tłumaczy.
Na początku najlepiej się udać na górską ścieżkę (Mountain Path) i tam zacząć polowanie na Szczury (Rat) a potem Tubylców (Native). Należy to robić w takiej kolejności, szczególnie, że na początku mamy bardzo słabego bohatera i może mu się stać krzywda (w przegranej walce tracimy doświadczenie - XP i możemy zostać zdegradowani o Poziom). Pakujemy się na coraz ambitniejszych stworach, a jak już uznamy, że jesteśmy gotowi to ruszamy dalej (tak około 3, 4 poziomu) i udajemy się do Fire Chasm, gdzie walczymy sobie z ambitniejszymi stworami =P
Filmik, który prezentuje jest stosunkowo stary, ponieważ pochodzi z maja 2006. Ale dopiero dziś go zobaczyłem... Jak dla mnie pomysł i wykonanie jest maksymalnie hardcoreowe... To trzeba zobaczyć.... Generalnie koncepcja jest taka, że znany w Wielkiej Brytanii hipnotyzer Derren Brown stworzył na potrzeby swojego programu w telewizji grę komputerową, której głównym celem było "zahipnotyzowanie" gracza. Po zahipnotyzowaniu gracz zosatł przeniesiony do scenerii żywcem z gry... IMHO troszeczkę przegięli. Dla mnie najciekawsze jest zachowanie kolegów tej przypadkowej ofiary....
Zebrało mnie troszkę na sentymenty i przypomniałem sobie jak na pierwszym roku wraz z moim współlokatorem graliśmy na jednym komputerze, ba, na jednym profilu w przegenialną grę - Transport Tycoon Deluxe. Komputer sobie chodził, my się uczyliśmy i co jakiś czas jeden z nas coś rozbudowywał. Generalnie fajnie się nam grało, ale w pewnym momencie skończyły się nam możliwości zakupu kolejnych pojazdów. Wtedy z pomocą przyszedł patch, który usuwał te ograniczenia....
Postanowiłem poszukać gdzieś na serwisach Abandonware TTD, i wtedy przez przypadek trafiłem na Open Trasport Tycoon DeLux. OpenTTD jest klonem oryginalnej gry Microprose, ale jakże udanym klonem. Na pierwszy rzut oka gra wygląda bardzo podobnie, ale im bardziej człowiek się wgryza, tym więcej widzi różnic. Niech wam wystarczy, że mapy mogą być 64 razy większe, tak dokładnie tak olbrzymie.... Mosty nie muszą być wyższe - nie tylko jeden poziom wyżej, ale kilka.
No i nie ma praktycznie żadnych ograniczeń w wielkości stacji i liczbie pojazdów... to się nazywa gra na lata ;-) Ja jestem zachwycony, gra działa sobie gdzieś w tle (mimo, że jest funkcja przyśpieszania czasu), a ja od czasu do czasu buduje sobie nowe połączenie, albo zmieniam pojazdy (nie trzeba już ręcznie wymieniać floty - jest od tego automat)... Gra jest śliczna... Co zrobić żeby w nią pograć? Ściągnąć sobie i odpalić.
OpenTTD jest do ściągnięcia tutaj.
wybierzcie wersje którą chcecie i odpalajcie.. ;-) Miłej zabawy!
Natomiast TTD można sobie ściągnąć TU albo TU i pewnie w tysiącu innych serwisów Abandonware...