poniedziałek, 16 lipca 2007

Krzyk Wilhelma...

... czyli historia kinematografi w pigułce.

Buszując chwilkę po internecie, tak na marginesie mam coraz mniej czasu na to, trafiłem na ciekawą stronkę, która opisuje pewien "fenomen". Otóż w 1951 roku nakręcono film "Distant Drums" w którym jeden z drugoplanowych bohaterów zostaje pożarty przez krokodyla. I krzyczy... Krzyk oczywiście dograno później w studio. I Krzyk ten stał się znakiem rozpoznawczym Bena Burtta odpowiedzialnego za ścieżki dźwiękowe pierwszej trylogii Star Wars oraz Indiany Johnes i wielu, wielu innych filmów. Krótka historia tego krzyku jest opowiedziana w filmiku poniżej, a więcej informacji możecie znaleźć na stronach Hollywood Lost and Found.