niedziela, 7 sierpnia 2011

O politycznej poprawności

Tak słucham sobie telewizji i ciągle słyszę o zamieszkach w Londynie w dzielnicy Totenham i jedyne o czym marzę to żeby porzucili w końcu tą poprawność polityczną i powiedzieli kto te zamieszki wszczyna. Czy to są rdzenni mieszkańcy, czy imigranci z europy centralnej, a może imigranci z krajów Maghrebu? Czy to są protestanci, ateiści, katolicy, czy muzułmanie?

Ja chce wiedzieć jaka jest demografia tych chuliganów.  Chce mieć możliwość wyciągnięcia prostych wniosków. Jeśli w mojej okolicy zacznie pojawiać dużo ateistów to będę mógł się spodziewać jakiś zamieszek. Wcześniej czy później pewnie do takich dojdzie, no bo przecież jeśli w miastach Francji, a teraz w Londynie imigranci z określonych państw są agresywni, to pewnie to samo zaczną robić tutaj? Czy może się mylę?

Wy też macie wrażenie, że poprawność polityczna to taki zręczny sposób nazwania niecnego procederu ukrywania prawdy? Zastanawiam się dokąd to zmierza, może za niedługo w ramach poprawności politycznej nie będzie się mówiło o tym jak jakiś polityk będzie przekupywany? A może lepiej nie mówić o kimś kto jest zabójcą i gwałcicielem, bo to będzie innych zachęcało do zabijania i gwałcenia.

Drodzy dziennikarze, redaktorzy, politycy, sędziowie nie dajmy się zwariować nazywajmy rzeczy po imieniu.

A może nie mam racji, a może ta cała poprawność polityczna jest potrzebna? Tylko do czego?




6 comments:

Datrio pisze...

Ale z reguły gdy jakiekolwiek zamieszki są winą jakiejkolwiek grupy społecznej, to media o tym mówią. Nie mieliśmy zamachowca w Norwegii, tylko "radykalnego chrześcijańskiego zamachowca". Nie mieliśmy w 2010 roku w Londynie protestów z powodu rosnących podatków, tylko "protesty studentów". Nie mieliśmy zamieszek religijnych w Egipcie, tylko "zamieszki chrześcijan i muzułmanów".

Z drugiej strony, gdy były protesty w Egipcie przeciwko Mubarakowi, wszyscy wyszli na ulice - więc nie było tu żadnej konkretnej grupy społecznej. Tak samo jest teraz - w Tottenhamie nie było żadnej grupy społecznej, więc o czym to mówić?

Antygon pisze...

Nie do końca, tak między wierszami można usłyszeć, że to czarnoskórzy członkowie gangów. Ale to też tak między wierszami :(

Datrio pisze...

Póki co jedyny oficjalny komentarz co do natury demonstrantów dał ten Pan - https://twitter.com/#!/nickgriffinmep/status/100135489859895296 - ergo, jeśli zobaczysz gdzieś w okolicy czarnego, albo żyda, to uciekaj! A na nagraniach z tych protestów widzę też dużo Hiszpan i Turków. Jednego lub dwóch Azjatów też widziałem chyba.

Wszyscy zginiemy.

Guliwer pisze...

Według policji przyczyną zamieszek był czwartkowa strzelanina pomiędzy TRIDENT (jednostka policyjna do zwalczania przestępstw z użyciem broni), a członkami czarnego gangu. W samych zamieszkach brali udział głównie młodzi ludzie różnego pochodzenia etnicznego, bo w samej dzielnicy ludność jest mocno przemieszana pod tym względem, jak zresztą w całym Londynie.

lavinka pisze...

Chyba nie piszesz tego poważnie... a co by było, gdyby się okazało, że to byli.... Polacy?

Lan pisze...

to co ty sugerujesz to z kolei niesprawiedliwie osądzanie.

W tym wypadku media nie ukrywają prawdy, to mniej lub więcej prawdziwa relacja, prawdziwsza niż podawania demografii demonstrantów - bo w tym wlasnie rzecz, nie sposób jej zazwyczaj określić. Jeżeli się da to tak, przecież napiszą, że za zamachem stoją muzułmanie czy też chodzi o zamieszki studentów (Londyn)

Zresztą nikt wcale tego nie ukrywa, że zamieszki w totenhamie wywołala grupa lokalnej młodziezy, której niesposodbało się zastrzelenie mężczyzny przez policję. Czego więcej chcesz? Chcesz wiedziec, że większość z nich gra pewnie WoW i dzięki temu można podjąd takie super kroki jak usunięcie gry z rynku?

Założmy, ze są jakieś zamieszki - przez tamtejszych ludzi, ogólnie nazwanych "cudzoziemcami". W tym Turków, Wietnamczyków, Polaków, Francuzów i kogo tam wie jeszcze. I co? Ksenofobia mode on i uciekamy?

Zamieszki to sytuacja i przyczyny a nie demografia.