wtorek, 20 lutego 2007

Nie mów Mamo, Tato...

Miałem to pozostawić bez komentarza, ale normalnie nie mogę. Wpadł w moje ręce link do artykułu z The Sun z wczoraj. National Healthcare Scotland (NHS) - taki Szkocki odpowiednik naszego Ministerstwa Zdrowia opublikował raport pod tytułem "Fair wobec wszystkich - Szersze Wyzwanie - Dobre Praktyki NHS wobec Lesbijek, Gejów, Biseksualistów i Transseksualistów" (taka grupa tam kryje się pod akronimem LGBT), w którym zaleca unikanie słów "Mama" oraz "Tata" i zastąpienie ich słowami opiekun bądź starżnik. Raport zaleca również unikanie słów mąż, żona, małżeństwo ponieważ sugerują związek ludzi różnych płci.

No przecież to zakrawa na totalną paranoje - coraz większe rozbestwienie pewnych środowisk, mało tego, podejrzewam, że takie pomysły bardzo szybko obrócą się przeciwko ich twórcom i powiększą tylko bariery. A tak na marginesie, to czy ja już wspominałem o nad wyraz uprzywilejowanej mniejszości? Chciałbym zauważyć, że zakaz używania słów Mama oraz Tata dyskryminują normalne pary. Jeśli w przyszłości będę miał dziecko i w przychodni, w szpitalu czy gdziekolwiek indziej ktokolwiek powie o mnie "opiekun" albo "strażnik" zamiast "Tata" to albo mu z miejsca przypi@#$%& albo podam do sądu i oskarżę o dyskryminacje. A co!

Poniżej notki z Rzeczpospolitej:


Słowo "mama" na cenzurowanym

Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi przychodni i szpitali unikania słów "mama" i "tata". Uznała, że obrażają one homoseksualnych "rodziców".

Nowe dyrektywy dla zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia (to największy pracodawca na terenie Szkocji) zawarto w specjalnym dokumencie "Fair wobec wszystkich". Można w nim znaleźć m.in. wytyczne, w jaki sposób powinno się rozmawiać z pacjentami i między sobą, aby nie używać w pracy homofobicznych słów.

Za takie uznane zostały "mama" i "tata", które w rozmowach z dziećmi powinno się zastąpić na przykład "opiekunami", "strażnikami" lub w ostateczności "rodzicami". "Orientacja seksualna i płeć nie mają nic wspólnego z dobrym rodzicielstwem" - przypomnieli autorzy raportu. Zamiast słów "małżeństwo", "żona" czy "mąż" pielęgniarki powinny mówić: "partnerzy", "bliscy przyjaciele", "bliscy". "Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto jest dla nich ważny" - podkreślono. Zalecono również zaopatrzenie szpitali w homoseksualne czasopisma i plakaty przedstawiające inny niż heteroseksualny model rodziny. Wszyscy pracownicy będą przechodzić odpowiednie szkolenia, po których poszczególne zespoły mają wyznaczyć osobę, która będzie odpowiedzialna za wprowadzenie wytycznych w życie.

- Środowiska homoseksualne same się ośmieszają - powiedziała "Rzeczpospolitej" znana brytyjska specjalistka od spraw rodziny Lynette Burrows. - Wprowadzanie podobnych nonsensownych przepisów to wyjątkowo drastyczne łamanie praw dziecka - dodała.

Przedstawiciele szkockiej Narodowej Służby Zdrowia tłumaczą, że dzięki zmianom wszyscy powinni czuć się w szpitalach komfortowo. - Chcemy w ten sposób skłonić naszych pracowników do większej wrażliwości, otwartości na homoseksualistów. Nie chcemy ich dyskryminować - powiedziała "Rzeczpospolitej" rzeczniczka NHS.

Piotr Zychowicz

źródło: Rzeczpospolita

I jeszcze uzupełnienie:

Szkoci kontra homofobia

Kuriozalne wytyczne dla pracowników służby zdrowia w Szkocji mogą się obrócić przeciwko homoseksualnemu lobby

Nowe przepisy, według których personel szpitala nie powi nien używać "homofobicznych" słów "mama" i "tata", nie zaskoczyły ekspertów. - Szkocja ostro skręciła na lewo. Gdyby nie szkoccy wyborcy, nigdy nie rządziłaby nami Partia Pracy - powiedziała "Rz" brytyjska ekspert do spraw rodziny Lynette Burrows. - Za zmianami politycznymi poszły zmiany obyczajowe. Szkocka klasa polityczna całkowicie straciła kontakt z rzeczywistością - dodała.

Homoseksualizm już dawno wkroczył do szkockich szkół. Od siedmiu lat prowadzi się tam na ten temat rozmaite pogadanki i lekcje. Wprowadzane są programy mające na celu walkę z dyskryminacją i przemocą wymierzoną w dzieci uważające się za homoseksualistów.

W zeszłym roku zorganizowano specjalne zajęcia, na których instruowano dzieci, w jaki sposób powinno się uprawiać "bezpieczny homoseksualny seks". Oprócz wskazówek czysto technicznych opowiadano dzieciom o prezerwatywach, które mają uchronić przed AIDS, o"emocjonalnej stronie homoseksualizmu" oraz o tym, w jaki sposób skontaktować się z gejowskimi organizacjami.

Realizacja ideału sprawiedliwości społecznej

Wpływy tych ostatnich w minionych latach gwałtownie rosną. Jak przyznała rzeczniczka szkockiej Narodowej Służby Zdrowia (NHS), dyrektywy dotyczące "walki z językiem dyskryminacji" w szpitalach zostały opracowane przez znaną organizację zrzeszającą homoseksualistów Stonewall Scotland.

- My je tylko zaaprobowaliśmy. Od dawna ściśle współpracujemy z tym środowiskiem. Chcemy bowiem zapewnić jak najlepszą opiekę wszystkim pacjentom - powiedziała "Rz" rzeczniczka NHS. Dokument "Fair wobec wszystkich" sfinansowany został ze środków publicznych.Oprócz bardzo kontrowersyjnych wytycznych, dotyczących np. zamiany słów "mama" i "tata"na"opiekunowie" czy "strażnicy", w szkockich szpitalach pojawią się też nowe formularze dla pacjentów i pracowników. Fragment dotyczący płci zostanie zmieniony ze zwyczajnego "Mężczyzna/Kobieta" na: "Mężczyzna", "Kobieta" oraz "Inne".

Jak bowiem podkreślają pracownicy NHS, komfortowo w szpitalu powinni czuć się nie tylko hetero- i homoseksualiści, ale również transwestyci. "Te przepisy to wyraz naszego przywiązania do ideału sprawiedliwości społecznej i pragnienia, aby służba zdrowia była przykładowym przedsiębiorstwem" -napisał we wstępie do dokumentu "Fair wobec wszystkich" wysoki rangą przedstawiciel NHS Paul Martin.

Słowo "gej" stało się obelgą

-Dzięki poparciu liberalnego establishmentu ugrupowania homoseksualistów stały się nietykalne. Ludzie boją się je skrytykować, żeby nie sprowadzić na siebie wściekłego ataku, nie zostać okrzykniętym homofobem - tłumaczy Lynette Burrows. Według niej środowiska te poczuły się jednak zbyt pewnie i forsując rozmaite karkołomne inicjatywy, strzelają sobie samobójczą bramkę.

- Ludzie są w stanie znieść wszystko, byle miało cień realizmu. Tymczasem zakaz mówienia "mama", "tata" jest po prostu niemożliwy do wprowadzenia. Pielęgniarki i tak będą robiły oko do dzieci i szeptały ukradkiem: "mamusia przyszła". A homoseksualiści staną się tylko obiektem drwin -podkreśla pani Burrows.

Z jej obserwacji wynika, że dzięki takim akcjom ludzie, którzy nigdy nie mieli nic przeciwko osobom o odmiennej orientacji seksualnej, diametralnie zmieniają zdanie. - BBC od dwudziestu pięciu lat angażuje się w nachalną promocję homoseksualizmu. Efekt jest taki, że dziś w Wielkiej Brytanii słowo "gej" to największa obelga. Takie rzeczy, zamiast zwalczać niechęć do homoseksualistów, wywołują ją -podkreśliła.
PIOTR ZYCHOWICZ

źródło:Rzeczpospolita

Edit:
pogrzebałem troszkę bardziej - Tutaj jest Raport Stonewall, specjalnie dla co bardziej dociekliwych. kontrowersyjny fragment jest na 7 stronie pdfa. Trochę mnie poniosło, tak to jest jak się człowiek na bulwarówkę powołuje. W raporcie jest po prostu sugestia, żeby do dzieci będących pod opieką homoseksulanych par (co dla mnie jest patologią) mówiąc o opiekunach nie używać słowa "Mama" badź "Tata". Co nie zmienia faktu, że jest to paranoja i poprawność polityczna sięga granic absurdu...

4 comments:

jiim pisze...

to jest nieludzkie :| moze w ogole zlikwidowac te slowo bo dykryminuja :| przesada
od poczatkow swiata byla mama i tata ;) (jeszcze sie zrymwoalalo :)) jakos nie wiem jak moglbym inaczej mowic o rodzicach lub dziecko do mnie :|

lopatek pisze...

Szkoda, ze nie nakazali jeszcze szkockiej sluzbie zdrowia zwracanie sie do potencjalnych pacjentow bardziej 'oksfordzka' werjsa angielskiego.
Jako imigrant pare dni temu czulem sie tak 'offended' przez to, ze mialem problem z dogadaniem sie z recepcjonistka w przychodni. Troche juz przywyklem do miejscowej mowy, ale ta baba uzywala baaardzo szkockiego angielskiego:)

Anonimowy pisze...

POWIEM KROTKO:

PEDALY DO GAZU !

Tolerowanie zboczen nie ma nic wspolnego z TOLERANCJA.
Jest po prostu glupota.
A glupote nalezy nazywac PO IMIENIU.

Anonimowy pisze...

Coz, i ja chcialabym pare slow na ten temat, napisac-powiedziec. Chociaz musze przyznac, ze Temat jest rzeczywiscie b.ciezki, i kazdy i tak bedzie mial swoje zdanie. Jak wiemy Polska / Wszystkie Regiony/ nalezy do Krajow mocno Religijnych, co za tym idzie, obywatele Polscy sa z reguly Tradycjonalistami ale ..... chociaz nie chca sie do tego przyznac, ich z reguly Tolerancja Zycia powszedniego, intymnego, czy tylko religijnego. Jest daleka po za dola granica. Fakt, ze Slask,Polska nie sa odosobieni od powiecmy wspolnego "Zdania", na Temat Homoseksualizmu od innych Krajow, powiecmy Modnych -zachod Europy. Jak wiemy Naukowcy udowdodnili, ze Homoseksualizm nie jest Choroba, Moda czy tym podobne. Wiemy , ze Homoseksualizm jest zwiazany z Genami Ludzkimi, i my , niestety nic na to nie poradzimy. Rzadko sie zdarza, ze ludzie dla Mody itp. odaja sie te.... Mysle, ze mozna byc, b.religijnym i mimo wszystko dla "tych" ludzi miec troche zrozumienia i wyrozumienia. Sa wyksztalceni, i z reguly dobrymi obywatelami swojego Kraju, nie jednokrotnie z Dyplomem w kieszeni....a wlasciwie co mnie, albo innych obchodzi - kto z kim spi, kazdy powinien zrotzumiec, ze zycie Intymne jest b.prywatne i w USA np. czlowiek moze do wiezienia pujsc. Dlaczego wlasciwie sie wtracamy, czy tylko po to aby pokazac ja to potrafie.Po co niszczymy Komus, zycie jak to nas nie dotyczy i nic z nami nie ma wspulnego. To przeciez nie nas PROBLEM, wiem, powiecie ze obojetnie nie mozna przejsc, ale tak napraaawde po za gadulstwem innych nie bedziemy wiedziec "Kto" Wiem Wielkie Forum, ze to co napisalam nie wszystkim bedzie pasowac, ale wlasciwie ci Ludzie nie przedstawiaja rzadnego dla Spoleczenstwa Zagrozenia! Dlaczego niszczyc sobie Czas i Nerwy, a innym cale jego Zycie. To jest to co chcemy naszym Tematem- Dyskusia osiagnac.