wtorek, 5 grudnia 2006

HTTWM czyli jak ze mną rozmawiać

Nienawidzę klikaczy bez sensu i potrzeby, fakt, że czasem miło jak ktoś zagada, i sobie poklikamy, ale od tego jestem na kliku serwisach społecznościowych stricte do tego stworzonych, gdzie gromadzą się ludzie o podobnych zainteresowaniach (Orkut).

W moje ręce wpadła właśnie przerobiona stronka How To Talk With Me (link pod buttonem), zgadzam się w 95% z postulatami tam zgłoszonymi - ta wersja jest wyjątkowo delikatna, ale fakt, że nic mnie tak nie denerwuje jak niechlujność, ja rozumiem, że człowiek może popełniać błędy, ale nie po 2 na słowo. Tak samo z literówkami, rozumiem, że niektóre palce latają szybciej i to może być przyczyną różnych literówek, ale bez przesady.
Chcesz pisać w 1337, nie ma problemu, ale przygotuj się na rozmowę o założeniach jądra linuxa, albo co najmniej przygotowywaniu pożytecznych funkcji w excelu za pomocą VBA... Nie będę się tu jakoś specjalnie pastwił, ale zanim napiszesz, przeczytaj....

How to talk with me?

Jak ze mną rozmawiać!

6 comments:

Anonimowy pisze...

kurde a ja przez chwilke myslalem, ze chodzilo ci o moj dzisiejszy komentarz przez telefon :)

Antygon pisze...

Hehehe,
luzik, nie o Ciebie mi chodziło, tylko takie generalne przemyślenia ;-)

Mithloth pisze...

O popatrz popatrz :)
Jak milo!
pozdrawiam!

krzychu pisze...

Poradnik niezły - wzorowany na podobnym dotyczącym bodaj dostępności... Ale swoją ścieżką: masz pecha skoro klikacze cię tak molestują :)

Antygon pisze...

Poradnik jest taki trochę przekolorowany, ale dociera do grupy dla której został stworzony, więc się sprawdza. Mnie najbardziej rozwalają zarzuty, że jest taki cukierkowy. Problem jest taki, że niektórzy klikacze w życiu nie zrozumieją podstawowych założeń netykiety jak im się tego na obrazkach nie pokarze ;-)

A jeśli chodzi o moje problemy z tymi to się sporo poprawiło, od kiedy jasno zakomunikowałem moje oczekiwania ;-)

Pozdrawiam.

krzychu pisze...

Skoro działa, to jest OK. :)
Ostatnio pojawiło się: http://netykieta.pl
Ale ten twój poradnik IMVHO nie jest cukierowy :)