piątek, 17 listopada 2006

Zmarł Milton Friedman


Dzisiaj rano kupując kanapkę w "przyzakładowym sklepiku", zauważyłem krótką notkę na pierwszej stronie Rzepy i podobną w Wyborczej: Umarł Milton Friedman. TRochę mi się przykro zrobiło, bo to był jeden z moich ulubionych ekonomistów, człowiek, który ponad wszystko cenił sobie wolny rynek. W dzisiejszym świecie pełnym różnej maści socjalistów i faszystów był takim skowronkiem nadzieji. Niestety odszedł, szkoda, może dzięki temu ktoś jeszcze przeczyta jakiś jego artykuł, jakaś książke i dojdzie do wniosku, że to co oferują Keynesisci i socjaliści to poronione pomysły, a wszelkie sztuczne regulacje prowadzą tylko do powiększenia chaosu...
Panie świeć nad jego duszą i niech mu ziemia lekką będzie.

0 comments: