czwartek, 23 listopada 2006

Halemba - Żałoba Narodowa

Zaraz wyjdę na strasznego cynika, ale uważam, że nasze władze troche prezsadzają. To co wyczynia się przy okazji dramatu w Halembie to jakiś absurd. Wiem, że jest to katastrofa, ale nie róbmy z tego wielkiech hecy. Rodacy, ciszej nad tą trumną. W tym kraju codziennie ginie wielu ludzi, ale nie giną tak spektakularnie.


Zasadniczo widzę tu kilka problemów. Pierwszty z nich to reakcja mediów. JA rozumiem, że temat jest nośny, ale bez przesady to eksploatowanie ludzkiej tragedii zaczyna powoli zakrawać o farsę. Doskonale opisał to w swoim Blogu Rafał A. Ziemkiewicz:

Halo, halo, witam spod kopalni, gdzie od dwudziestu godzin trwa akcja ratownicza, a pod bramami gromadzą się zapłakane rodziny. Jest z nami pani Zdzicha, której mąż został właśnie tam, na dole. Pani Zdzicho, męża nie ma wśród wydobytych ciał, wierzy pani, że jeszcze żyje? Proszę opowiedzieć, jak bardzo pani cierpi. Przepraszam, musimy teraz przerwać, bo właśnie mamy w studio eksperta, panie profesorze, proszę opowiedzieć, co dzieje się z człowiekiem, który nagle znajdzie się w obszarze eksplozji metanu, gdzie temperatura sięga tysiąca stopni. Co najpierw mu się pali, czy bardzo wtedy cierpi? Wracamy do pani Zdzichy, która po zastrzyku doszła już do siebie, proszę pani, niech pani teraz opowie, jak mąż wychodząc pocałował waszą córeczkę w główkę i obiecał, że wieczorem zabierze ją do kina...

Cyrk i pogoń za sensacją



Kolejnym problemem są reakcje polityków. Setki tysięcy złotych zapomóg dla rodzin ofiar. No okej to rozumiem, trzeba pomóc, taki ludzki odruch. Tylko dlaczego nikt nie pomoże Rodzinie Jana K. (osoba fikcyjna) który również zginął w wypadku w kopalni, tylko dajmy na to pół roku wcześniej i niestety umarł sam, albo Rodzinie Zbyszka N. który zginął przy pracy na polu rażony piorunem - zupełnie przypadkowa sytuacja, również wliczona w ryzyko zawodowe... Ktoś powie: hola, hola, przecież i oni dostaną pieniądze od ZUS, tudzież od ubezpieczyciela. Ano, okej, ale to znaczy, że górnicy są gorsi, bo ich rodziny nie dostaną tej kasy i musi płacić państwo (czyli my), czy też to oznacza, że górnicy są lepsi i ich rodziny dostaną kase ekstra??? W państwie prawa, gdzie wszyscy są równi to chyba trochę nie fair....

Ale dosyć o pieniądzach. Porozmawiajmy o sprawach nieco bardziej skomplikowanych... Żałoba narodowa... Po co i dla kogo?

Jeśli sprawa zapomóg jest spokojnie do "przełknięcia", bo trzeba pomóc rodzinom górników, to sprawa żałoby narodowej jest dla mnie troche dyskusyjna i wygląda na zwyczajną gre wyborczą - tak samo jak pod publiczke wszystkie stacje nagle zmieniły LOGA i szate graficzną... Ludzie bez przesadyzmu. Myślę, że spokojnie wystarczyłoby, żeby wojewoda Śląska ogłosił żałobę, a nie rozciągać to na cały kraj... TAkie troche czcze i puste gesty...



Na zakończenie coś co dostałem dziś w mailu... Nie jest to śmieszne, zle chyba najlepiej oddaje całą tą sytuację:



nowy dopisek do biblii górników:

"Pod ziemią zawsze poruszaj się w grupie. Im większa tym lepiej. Jak zginie Was więcej, każdy będzie chciał zadbać o Twoją rodzinę. Nie giń som. Wyź ze sobo kumpli. Sam byndziesz tylko statystyko. Jak już to giń przed wyborami, bonusy bendom jeszcze większe"

0 comments: