wtorek, 21 listopada 2006

Anonimowość na Blogu

Dzisiaj przypomniałem sobie stare wpisy z sierpnia, kiedy to zastanawiałem się czy pozostać anonimowym, czy też pisać pod swoim imieniem i nazwiskiem... Wnioski? Tak! Jest przecież jeszcze jedna możliwość - ani jedno ani drugie. Nie będe się specjalnie ukrywał kim jestem, bo na podstawie wszystkich poprzednich postów jasno widać kim jestem i co robie. Jak ktos czyta uważnie to widzi co mnie boli. Ale, nie będe też podpisywał się imieniem i nazwiskiem, wymagam od moich czytelników odrobiny inteligencji i na to też licze.


Więc podsumowując: pozostane Antygonem i nic się nie zmieni, a jednocześnie przestane wrzucać fałszywe tropy co do mojej osobowości na bloga. Wielce prawdopodobne jest również to, że z czasem określenie kim jestem będzie wyjątkowo banalne, ale myśle że to jest cena jaką przychodzi nam płacić za korzystanie ze zdobyczy współczesnego Internetu.


Wczoraj miałem obejrzeć występ Kononowicza w Tok4szok, ale zapomniałem i obeszło się bez tego. Dziś spróbuję nadrobić zaległości i możliwe (ale nie na 100% pewne), że jeszcze wieczorem pokuszę się o jakiś komentarz.

0 comments: