czwartek, 28 września 2006

Korporacyjny Nietoperz czyli Moj Manifest

Jestem typowym dzieckiem zachodniego systemu wartości. Rozrywanym pomiędzy duchowe przeżycia, czysty hedonizm i pragmatyczną walkę o lepszze jutro. Całe dnie spędzam mniej lub bardziej produktywnie zamknięty w betonowo szklanych jaskiniach. Te bunkry są okupowane przez setki jak nie tysiące mnie podobnych. Każdy dzień jest taki sam. Zaczyna się od podłączenia do komputera i uzupełnienia zapasów energetycznych w postaci kubka kawy. Całe dnie mijają na obserwowaniu zmian na słabym źródle światła. Tam jak w kalejdoskopie chaotycznie pojawiaja sie coraz to nowe ciągi znaków, układy symboli, czasami jakieś grafiki.
Korporacyjne nietoperze dostają za to wynagrodzenie, a cały proces nazywaja pracą. Tak naprawdę to wszyscy ukrywają się przed słońcem i nabieraja sił. między godziną 1630 a 1800 następuje masowa migracja Nietoperzy do ich siedlisk, gdzie nabieraja sił przed nocnymi łowami. Około pół godziny po zachodzie słońca wiekszość osobników opuszcza swoje nory i rusza w mrok. Gromadzą się w inych rodzajach bunkrów, sącząc olbrzymie ilości sfermentowanych soków. Około północy wracaja do swych siedlisk, aby w spokoju przygotowac się na wschód słońca...
Cały cykl nasila się w tak zwany weekend - wtedy nietoperze na dzień kryją się we własnych gniazdach, czesto w trosce o ciągłość gatunku zamykają się parami....

0 comments: