wtorek, 15 sierpnia 2006

Koniec Weekendu

Właśnie wróciłem po długim weekendzie do domu... Jestem załamany syf, kiła i mogiła. Musze się zabrać za sprzątanie, ale tak bardzo mi sie nie chce... chyba na początek wezmę prysznic. to będzie jakiś pomysł :D
Jedynym plusem tego weekndu było to, że w 100% odpocząłem od polityki. Zupełnie nie wiem co się dzieje na świecie. Wszedłem na chwilę na interie i zobaczyłem, że kartofle znowu brały udział w jakimś międzynarodowym skandalu. No ile można... Muszę doczytać o co chodziło, bo może okazać się, że to po prostu niemieckie media troche przesadziły. Z drugiej strony to jest ciekawe, że można pisać na jakiś temat nie mając pojęcia o detalach danego wydarzenia...

A tak z nowinek to ostatnio natknąłem się na świetny gadżet, tylko niestety cholernie drogi. :( Są to wskaźniki laserowe. Mało powiedzieć, że dość mocne... Jeden z nich ma zasięg 120 mil!!! Można nimi ciąć taśmę izolacyjną i rozbijać balony :) jednym słowem świetny bajer. Niestety jak już powiedziałem ma jedną wadę - cena - sensowny laser można kupić za ponad 1000 USD... niestety, jeszcze nie na moją kieszeń :D

0 comments: