czwartek, 7 lipca 2005

Zamachy w Londynie i Raport Janes

Tia, to musiało sie stac, ale po kolei...

Dzisiaj jak jechalem do pracy uslyszalem wielce intrygujaca wiadomosc - ruska Mafia nie dała rady polskiej i przez to polska jako jedyny kraj w regionie nie jest pod jej bezposrednim wpływem, a w Polsce rzadzi polska mafia. W sumie to i dobrze bo polacy nie dali sobie w kasze dmuchac i potrafili ustawic ruskich, przynajmniej przestepcy radza sobie dobrze w przeciwienstwie do politykow...

Jednak nie na to chciałem zwrocic uwage. Problemem dla mnie jest to ze w polsce jest jednak mafia i otwarcie sie o tym mowi. Pozostaje jedynie zacytowac jednego z moich szcownych profesorow - Władza nie lubi mafi, bo nikt nie lubi konkurencji, ale czasami to ma swoje dobre strony...

I jeszcze słowo wyjasnienia co do mojego porownania. Mafia w niczym nie rozni sie od Panstwa. Dlaczego??? Ano i w jednym i drugim sa przymusowe opłaty za "ochrone" (haracz=podatki), istnieje armia, swoisty system edukacji, hierarchia itp.

Wracajac do tematu, a raczej jego drugiej czesci - Zamachy w Lądynie. Jestem zbulwersowany i niestety, ale musze powiedziec, ze moje odczucia co do szeroko pojetego swiata arabskiego jeszcze bardziej sie oziębiły... Po raz kolejny zaczalem sie zastanawiac nad pobudkami ktorymi kieruja sie ci bandyci i jakos nie moge znalezc innej przyczyny jak zwykla zawisc (cos jakby polska mentalnosc - jak ja mam krowe, a sasiad ma 2 to ja mu je obie zabije i bede mial wiecej). Z drugiej strony to zaczynam sie zastanawiac co by oni zrobili jakby nagle powstaly jakies organizacje chrzescijanskich fundamentalistow i zaczely wysadzc w powietrze meczety, muzułmńskie szpitale itp... cos mi sie wydje ze to juz tylko kwestia czasu.

mam tylko nadzieje ze w Polsce nic nie wybuchnie :/

0 comments: